Afryka
Dzień po tragedii: Egipcjanie wyszli na ulice
Egipska policja użyła gazu łzawiącego przeciwko tysiącom demonstrantów, protestujących przed siedzibą MSW w Kairze.
Protestujący twierdzą, że to opieszałość sił bezpieczeństwa doprowadziła do tragicznych w skutkach zamieszek po meczu piłkarskim w Port Saidzie.
W demonstracji uczestniczyło około 10 tys. osób, w tym wielu kibiców. Tłum parł w kierunku zabarykadowanego gmachu resortu spraw wewnętrznych w pobliżu placu Tahrir, odciągając na boki policyjne zasieki z drutu kolczastego. Gdy na policjantów posypały się kamienie, funkcjonariusze odpowiedzieli gazem łzawiącym, rozpraszając demonstrację.
W zamieszkach, które wybuchły wczoraj wieczorem między kibicami po meczu piłkarskim w Port Saidzie zginęły 74 osoby, a około tysiąca odniosło obrażenia.















