Azja
Nepal: co najmniej 12 rannych w demonstracji poparcia dla Tybetu
Nepalska policja starła się z ok. tysiącem uczestników akcji wspierającej demonstrujących w Tybecie; co najmniej dwunastu mnichów uczestniczących w akcji zostało rannych.
Demonstracja w Katmandu zaczęła się jako zgromadzenie z zapalonymi świecami w buddyjskiej świątyni. Szybko jednak, jak pisze Associated Press, przekształciła się w marsz protestu, gdy uczestnicy akcji próbowali dotrzeć pod ambasadę Chińskiej Republiki Ludowej. Policja starła się z demonstrantami, próbując powstrzymać ich marsz.
Zachowujący anonimowość przedstawiciel nepalskiej policji powiedział, że 12 mnichów zostało rannych, lecz nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Górzysta granica Napalu z Chinami jest główną drogą ucieczki Tybetańczyków od chińskiej władzy. Lecz większość uciekinierów ostatecznie trafia do Indii, gdzie rezyduje duchowy przywódca Tybetańczyków - dalajlama - i władze na uchodźstwie.
Od początku tygodnia mnisi buddyjscy manifestują w Tybecie i w sąsiednich regionach w 49. rocznicę krwawo stłumionego powstania przeciwko okupacji chińskiej i ucieczce z kraju Dalajlamy XIV.
Od poniedziałku antychińskie protesty przybierają na sile w całym Tybecie i w przyległych chińskich prowincjach, stanowiących historycznie jego część.















