REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj

Kraj

"Gazeta Polska" ma nagranie rozmowy z Lepperem

katk, jsat 07-08-2011, ostatnia aktualizacja 07-08-2011 12:09
Andrzej Lepper
autor: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa
Andrzej Lepper

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" zgłosił się dziś rano do prokuratury. Chce przekazać dowody wskazujące na to, że Andrzej Lepper miał zamiar potwierdzić zeznania Jarosława Kaczyńskiego ws. afery gruntowej i że obawiał się o swoje życie

Jak donosi portal Niezalezna.pl, wśród materiałów przekazanych przez Sakiewicza są nagrania rozmowy z szefem „Samoobrony". Lepper mówi w niej min. o źródle przecieku w aferze gruntowej i o tym, że chce podzielić się tą wiedzą z prokuraturą.

Z pozyskanych przez „GP" materiałów wynika, że Lepper miał zamiar potwierdzić zeznania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. afery gruntowej i że obawiał się o swoje życie.

Prokuratura: trwają przesłuchania ws. samobójstwa Leppera

Cały czas trwają przesłuchania świadków w sprawie samobójstwa Andrzeja Leppera - poinformował p.o. rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura. Przesłuchano już w sumie kilkanaście osób.

Przesłuchany został m.in. redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz. Prokurator nie ujawnił szczegółów.

Ślepokura powiedział, że w przypadku samobójstw prokuratura z reguły wszczyna śledztwo na podstawie art. 151 Kodeksu karnego, który stanowi: "Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Dodał, że możliwe jest też sięgnięcie po art. 155, który brzmi: "Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

- W poniedziałek wpłyną materiały z policji i szef prokuratury zdecyduje o przyjęciu kwalifikacji prawnej - dodał Ślepokura.

Wyjaśnił, że nie było potrzeby wszczynania śledztwa w weekend, bo zgodnie z prawem niezbędne czynności procesowe mogą być wykonywane przez pięć dni bez formalnej decyzji o rozpoczęciu śledztwa. Prokurator nie chciał przesądzać, czy w śledztwie zajdzie potrzeba sięgnięcia po billingi telefonu Leppera, by ustalić jego kontakty z ostatniego okresu życia.

Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk zwrócił się do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta z prośbą o objęcie osobistym nadzorem śledztwa. W liście przesłanym PAP poseł zaznacza, że Lepper jako były wicepremier miał dostęp do wielu niejawnych informacji, był też ważnym świadkiem w sprawach prokuratorskich i sądowych.

"Dlatego w opinii publicznej budzą zdziwienie jednoznaczne wypowiedzi przedstawicieli organów ścigania, z których wynika, że przyczyną śmierci było samobójstwo z przyczyn finansowych, w sytuacji, gdy nie przeprowadzono jeszcze istotnych czynności dowodowych, przede wszystkim sekcji zwłok oraz innych niezbędnych czynności kryminalistycznych" - napisał Mularczyk.

Do czasu nadania tej depeszy PAP nie udało się skontaktować z rzecznikiem prasowym Prokuratury Generalnej Mateuszem Martyniukiem.

Szef Samoobrony, b. wicepremier rządu PiS-LPR-Samoobrona Andrzej Lepper został znaleziony martwy w piątek w warszawskiej siedzibie partii. Jak ujawnił Ślepokura, Leppera powieszonego w łazience na sznurze przymocowanym do worka bokserskiego, znalazł ok. godz. 16.20 jego zięć. Oględziny nie wykazały na ciele żadnych obrażeń, poza bruzdą wisielczą. Zdaniem prokuratora wskazuje to na fakt, że do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie, choć ostateczne ustalenia zależą od sekcji zwłok, która będzie zarządzona w poniedziałek. Na miejscu nie znaleziono listu pożegnalnego. Przesłuchano pracowników biura Leppera i inne osoby, które się z nim stykały. Zabezpieczono m.in. telefon komórkowy zmarłego oraz dokumentację z biura.

niezalezna.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

PiS zaprasza kibiców, by przepytali Muchę

Sto dni przed turniejem fani piłki i NGO-sy zapraszają ministrów do Sejmu >>