REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Katastrofa smoleńska

Katastrofa smoleńska

NIK obciążył Arabskiego

Katarzyna Borowska, Wojciech Wybranowski 26-07-2011, ostatnia aktualizacja 26-07-2011 18:42

To szef Kancelarii Premiera odpowiadał za organizację lotów VIP – uznali inspektorzy

NIK, który po katastrofie smoleńskiej bada sposób organizacji lotów najważniejszych osób w państwie w latach 2005 – 2010, uznał, że odpowiadał za nią szef Kancelarii Premiera.

Taki wniosek płynie z protokołu po kontroli w KPRM.

NIK o porozumieniu

Już w pierwszej części liczącego 266 stron dokumentu kontrolerzy wskazali na personalną odpowiedzialność szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego.

Kontrolerzy powołali się przy tym na zapisy zawartego w grudniu 2004 r. "Porozumienia w sprawie wojskowego transportu lotniczego". Sygnatariuszami tej umowy są kancelarie: Sejmu, Senatu, Premiera i Prezydenta. Porozumienie powierza szefowi KPRM funkcję koordynatora lotów VIP-ów.

NIK podkreśla, że ma on obowiązki dotyczące przygotowania takich wizyt również "w aspekcie bezpieczeństwa".

Po katastrofie wytykano m.in., że przed wylotem były trudności z ustaleniem właściwej pogody w Smoleńsku, że lotnisko zapasowe nie było dostatecznie przygotowane oraz że polskie służby nie zostały wpuszczone na lotnisko Siewiernyj, by sprawdzić, w jakim jest stanie.

Sprawę organizacji lotu bada cywilna prokuratura.

Dżentelmeńska  umowa?

Tomasz Arabski, który miesiąc temu otrzymał protokół do podpisania, kwestionuje ustalenia NIK.

Kontrolerzy bezpodstawnie wywodzą z niego nałożenie na szefa KPRM obowiązków "w zakresie organizacji wizyt zagranicznych najważniejszych osób w państwie, w tym w aspekcie bezpieczeństwa" – twierdzi w piśmie do "Rz".

Zaznacza też, że w protokole kontroli jego poprzednicy: Mariusz Błaszczak, szef Kancelarii Premiera w latach 2005 – 2007, i Jacek Kościelniak, sekretarz stanu w KPRM od stycznia do listopada 2007, " zwracają uwagę na charakter "Porozumienia" jako dobrowolnej, dżentelmeńskiej umowy zawartej między szefami kancelarii i MON".

– Obaj stwierdzają, że miało ono na celu skoordynowanie wykorzystania samolotów  wojskowego specjalnego transportu lotniczego 36. SPLT, czyli unikania sytuacji nakładania się lotów – przekonuje "Rz" Arabski.

Zgłosił 17 zastrzeżeń do protokołu z kontroli NIK. Skarży się, że 16 z nich zostało odrzuconych, a jedno zostało w części  uwzględnione.

Jak ujawniliśmy 25 lipca, Arabski ma też zastrzeżenia do kontroli NIK. Uważa, że kontrolerzy łamali zasady, m.in. utrudniając mu dostęp do akt. Izba z kolei w oficjalnych pismach skarżyła się, że pracownicy Kancelarii Premiera utrudniali jej pracę.

Wczoraj sprawą zastrzeżeń Arabskiego miała się zająć  Sejmowa Komisja do spraw Kontroli Państwowej.  – Minister poprosił o przełożenie posiedzenia ze względu na inne swoje  obowiązki – mówi Arkadiusz Czartoryski (PiS). – Zajmiemy się więc sprawą w czwartek.

PiS chce, aby prokuratura zbadała, czy pracownicy Kancelarii Premiera złamali prawo podczas kontroli. Europoseł Pis i były szef NIK Janusz Wojciechowski napisał w tej sprawie list do prokuratora generalnego.

Zdaniem Witolda Waszczykowskiego, byłego wiceszefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wnioski kontrolerów NIK dotyczące Arabskiego są spójne i logiczne. – Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odpowiada za przydzielanie samolotów najważniejszym osobom w państwie i w takiej sytuacji, ponieważ BOR podlega Kancelarii Premiera,  to szef KPRM ma również obowiązek ustalenia z  BOR sposobu zabezpieczenia takich lotów – przekonuje Waszczykowski.

NIK oprócz KPRM wszczął kontrole w sześciu innych instytucjach: MON, BOR, Kancelarii Prezydenta, Sztabie Generalnym, Dowództwie Sił Powietrznych oraz 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego.

Ostateczny raport zostanie sporządzony po zamknięciu kontroli, przekazaniu ich szefom protokołów i rozpatrzeniu zgłaszanych przez nich zastrzeżeń.

Przeczytaj więcej o:  Tomasz Arabski, katastrofa, kontrola, nik, smoleńsk

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński liczy na naukowców i zapowiada sensację

Prezes PiS Jarosław Kaczyński liczy na aktywizację polskiego środowiska naukowego w sprawie badania katastrofy smoleńskiej >>