Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sztuka

Lucian Freud nie żyje

Trzy lata temu Roman Abramowicz kupił w Christie's obraz Luciana Freuda „Benefis Supervisior Sleeping" za 17,2 mln funtów (ok. 34 mln dolarów), najwyższš cenę za dzieło żyjšcego (wówczas) twórcy.
Associated Press
Miał 88 lat i do ostatnich dni swego życia malował. Geniusz, któremu pomogło nazwisko i upór. Tak mówiono o Lucianie Freudzie, angielskim mistrzu z korzeniami niemiecko-austriacko-żydowskimi
Artysta zmarł 20 lipca w swym londyńskim domu z powodu choroby, której charakteru nie ujawniono. Jak wiadomo, był wnukiem twórcy psychoanalizy Zygmunta Freuda (dodam – synem austriackiego architekta, a ojcem pisarki Esther, projektantki Belli i... około czterdzieœciorga innych potomków, jeœli wierzyć pogłoskom). W 1933 roku rodzina zagrożona nazistowskimi represjami emigrowała do Londynu. W 1939 Lucian, wówczas 17-letni, uzyskał brytyjskie obywatelstwo. W czasie II wojny rozpoczšł artystyczne studia, ale przerwał, by w 1941 zacišgnšć się do marynarki.
Drogę artystycznš rozpoczšł od ksišżkowej ilustracji (1943). W następnej dekadzie skoncentrował się na pracach malarskich, przede wszystkim portretach. Ludzie w ujęciu Freuda (mówimy o latach 50.) sprawiali wrażenie nieobecnych, zatopionych w rozmyœlaniach. Było w nich coœ tajemniczego, ale też niepokojšcego, jakby zapowiedŸ psychicznych dewiacji... Czyżby w ten sposób ujawniała się scheda po dziadku? W latach 60. malarz znalazł wreszcie najbliższe jego temperamentowi sposób, technikę i klimat. Nie znaczy to, że porzucił malarskš „psychoanalizę". Swoich modeli ustawiał pojedynczo bšdŸ w duetach, nierzadko w towarzystwie psów. Te pełne emocji wizerunki wydajš się być rezultatami krótkich spotkań. Nic bardziej mylnego, praca nad obrazami zabierała miesišce, czasem lata! Twórca nakładał góry farb, po każdym „ataku" na płótno myjšc pędzel. Efektem – formy mocne, „wyrzeŸbione", zarazem nie wymęczone kolorystycznie, o œwieżych barwach. Swojej matce poœwięcił cztery tysišce godzin (!), pracujšc nad seriš jej konterfektów. Inni modele także cierpieli męki. Jeden z nich, krytyk sztuki Martin Gayford, stworzył nawet kronikę 40 dni spędzonych na pozowaniu Freudowi do portretu. Najbardziej dlań typowe sš podobizny przyjaciół lub rodziny; nierzadko też odtwarzał własnš twarz i swš tyczkowatš sylwetkę, oczywiœcie nago. Nie był przystojny, lecz przygważdżał przenikliwym, ptasim spojrzeniem. Fascynował, zniewalał. Jego ulubieni modele – to ludzie znani głównie w artystycznym œrodowisku: Frank Auerbach, Francis Bacon, David Hockney, Leigh Bowery, najsłynniejszy transwestyta Londynu, tłuœcioch lubujšcy się w ekstrawaganckich kreacjach. Artyœcie zdarzyło się również uwiecznić Elżbietę II (2001) w wersji dalekiej od przewidzianej etykietš, ciężarnš Kate Moss i Jerry Hall, kolejnš supermodelkę w ósmym miesišcu cišży. Freud wyzwalał w nich wszystkich ekshibicjonizm. Bez oporu odsłaniali przed malarzem nieładne, z licznymi mankamentami cielska, pokryte niezdrowo bladš skórš. Przybierali niewymuszone, jeszcze bardziej oszpecajšce pozy. Czy to mogło się podobać? A jakże, chwyciło. Wprawdzie Freudowi przyszło długo czekać na sukces, tak naprawdę uznano go za wielkoœć mniej więcej ćwierć wieku temu. Indywidualne wystawy w ważnych muzeach dopełniły sławy. Trzy lata temu Roman Abramowicz kupił w Christie's obraz „Benefis Supervisior Sleeping" za 17,2 mln funtów (ok. 34 mln dolarów), najwyższš cenę za dzieło żyjšcego (wówczas) twórcy.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL