Ekonomia

Szczelinowanie jest bezpieczne

Odwiert gazu łupkowego
Fotorzepa, Bartłomiej Żurawski BŻ Bartłomiej Żurawski
Wiceminister skarbu uważa, że próby zablokowania poszukiwań i wydobycia gazu z łupków są sprzeczne z „długofalowym interesem UE w zakresie bezpieczeństwa energetycznego”
Tak wynika z listu, który do eurodeputowanego Jacka Sa- ryusza-Wolskiego przesłał wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski i do którego dotarła „Rz".
List dowodzi, że rząd zdaje sobie sprawę z problemu, jakim może być ewentualne przyjęcie przez Parlament Europejski rezolucji wzywającej Unię do wstrzymania poszukiwań i wydobycia gazu łupkowego. Tym bardziej że kilka dni temu eurosposłowie dostali raport o szkodliwości tych prac. A Polacy zasiadający w Parlamencie Europejskim przyznali, że zaczyna się „walka o łupki". Pisaliśmy o tym we wczorajszej „Rz". Wiceminister skarbu w liście broni prawa Polski do poszukiwania i eksploatacji złóż gazu łupkowego i przypomina, że Unii Europejskiej zależy na zwiększeniu produkcji surowców z własnych złóż, by ograniczyć import. Zatem ich eksploatacja będzie w tym kontekście mieć istotne znaczenie, odrzucenie zaś możliwości poszukiwań „byłoby sprzeczne z dobrze pojętym interesem obywateli Unii".
Poza tym  resort skarbu odrzuca argumenty o fatalnych dla środowiska skutkach prowadzenia tych prac. Twierdzi, że „nie ma żadnych przesłanek", by kwestionować zasadność poszukiwań, a obecne przepisy unijne gwarantują wystarczająca kontrolę i bezpieczeństwo tych prac. Zdaniem wiceministra skarbu zatem nie ma powodu wprowadzać dodatkowych regulacji. Mikołaj Budzanowski zdecydował się przygotować list, kiedy grupa eurodeputowanych zaczęła zbierać podpisy pod projektem oświadczenia Parlamentu Europejskiego, by wprowadzić moratorium na prace poszukiwawcze i wstrzymać wydawanie na nie zezwoleń w krajach Unii. Tymczasem – jak dowodzi Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, a także przekonują przedstawiciele zagranicznych firm i geolodzy – prace nie powodują jakichkolwiek szkód dla środowiska, o ile są wykonywane prawidłowo. Dlatego wiceminister przekonuje w liście, że Polska nie będzie poligonem doświadczalnym, ale skorzysta z bogatych doświadczeń amerykańskich i kanadyjskich oraz służb monitorujących bezpieczeństwo odwiertów. Z kolei wczoraj zarząd PGNiG w komunikacie odrzucił zarzuty o szkodliwości szczelinowania, czyli prac niezbędnych przy poszukiwaniach i wydobyciu gazu z łupków. To właśnie ten zabieg, który polega na wpompowaniu olbrzymich ilości wody i chemikaliów w głąb skały, by ułatwić wydobycie surowca, wywołuje najwięcej kontrowersji i jest krytykowany przez ekologów. Polska firma już w ubiegłym roku wykonała szczelinowanie w rejonie Markowoli i zapewnia, że jest ono bezpieczne, a wszystko odbywało się pod kontrolą, m.in. geologów. Natomiast rury, w których jest płyn ze szczelinowania, uniemożliwiają jego przedostanie się do skał.  Firma zapewnia też, że 80 proc. środków chemicznych używanych do tych prac ma zastosowanie w gospodarstwach domowych i przemyśle spożywczym. Sprawa poszukiwań gazu łupkowego może zdominować dyskusję w Parlamencie Europejskim tuż po wakacyjnej przerwie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL