REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Służby mundurowe » Wojsko

Wojsko

Piechotą na poligon

Edyta Żemła 25-02-2009, ostatnia aktualizacja 25-02-2009 06:46
W niektórych jednostkach limity na benzynę obcięto nawet o połowę. Na zdjęciu ćwiczenia „Morski gryf 2004” na poligonie w Wędrzynie
źródło: Rzeczpospolita
W niektórych jednostkach limity na benzynę obcięto nawet o połowę. Na zdjęciu ćwiczenia „Morski gryf 2004” na poligonie w Wędrzynie

Na ćwiczenia żołnierze jeżdżą autokarami wynajętymi od zewnętrznych firm transportowych albo muszą maszerować na piechotę – to efekt oszczędności w MON.

Cięcia budżetowe w resorcie obrony najbardziej odczują jednostki wojskowe. W niektórych limity na benzynę obcięto nawet o 50 procent. Dlatego dowódcy muszą oszczędzać przede wszystkim na transporcie. W związku z tym zostały ograniczone wyjazdy m.in. na ćwiczenia poligonowe.

Jak twierdzą rozmówcy „Rz”, żołnierze mają się szkolić jak najbliżej jednostek. – Jeśli jest to kilka kilometrów, mogą przejść tam na piechotę – mówi jeden z oficerów.

Innym rozwiązaniem wynikającym z oszczędności jest wynajmowanie przez armię autokarów od zewnętrznych firm transportowych. – W wojskowych starach mieści się 16 żołnierzy, w autokarze dwa razy więcej. Oszczędność jest spora – uzasadnia wojskowy.

Armia ma też do transportowania ludzi i sprzętu wykorzystywać kolej.

Niestety, ta sytuacja odbije się na szkoleniu żołnierzy. Takie ograniczenia nie dotkną jednak jednostek przygotowujących się do udziału w misjach zagranicznych oraz – jak zapewnia Sztab Generalny – tych, które realizują zobowiązania sojusznicze, np. w siłach szybkiego reagowania NATO i grupach bojowych Unii Europejskiej. Podobnie ma być w ośrodkach przygotowujących kandydatów do służby.

Prawdopodobnie cięcia związane ze szkoleniami nie obejmą też jednostek komandosów podległych Dowództwu Wojsk Specjalnych. – W pozostałych ograniczeniu ulegnie ilość i zakres ćwiczeń poligonowych – przyznaje płk Sylwester Michalski, rzecznik prasowy Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. – To dotyczy przede wszystkim Wojsk Lądowych. W przypadku Marynarki Wojennej i Sił Powietrznych trwają jeszcze analizy sposobów wykorzystania przydzielonych limitów na szkolenia.

Zamiast ćwiczeń polowych ma być więcej szkoleń z wykorzystaniem techniki komputerowej, które nie wymagają zbyt dużych nakładów finansowych. – Znowu jest tak, że MON szuka oszczędności w jednostkach, zamiast ciąć biurokrację i likwidować przywileje wojskowe – oburza się jeden z wysokich rangą oficerów. Zdaniem żołnierzy, z którymi rozmawiała „Rz”, takie działania resortu są nieodpowiedzialne i mogą obniżyć zdolności obronne kraju.

Jednak płk Michalski przekonuje, że tak się nie stanie: – Przyjęta koncepcja szkolenia zapewnia, że Siły Zbrojne pomimo ograniczeń budżetowych w 2009 r. zachowają zdolność do realizacji wszystkich zasadniczych funkcji, jakie ma do wykonania wojsko w ramach systemu obronnego państwa.

Klika dni temu „Rz” ujawniła, że w lutym MON wstrzymał nabór do wojska. Według zapowiedzi ministra Bogdana Klicha w ciągu najbliższych dwóch lat armia miała przyjąć ok. 40 tysięcy żołnierzy. Jednak resort nadal nie wie, na ilu wystarczy mu funduszy oraz jak liczna ma być armia zawodowa.

Cicho o pieniądzach

Ministerstwo Obrony Narodowej zabroniło zakładom zbrojeniowym informowania mediów o kontraktach i rozliczeniach z armią.

„Rz” dotarła do pisma w tej sprawie. „W związku z licznymi doniesieniami prasowymi dotyczącymi spraw finansowo-rozliczeniowych (...) przypominam, że informacje w zakresie realizacji zadań na rzecz MON stanowią tajemnicę służbową” – napisał do zakładów wojskowych gen. Andrzej Duks, dyrektor Departamentu Polityki Zbrojeniowej resortu. Pierwsze informacje o dziurze budżetowej w resorcie obrony pojawiły się właśnie dzięki firmom zbrojeniowym, gdy zaczęły one narzekać, że resort nie płaci za faktury. Jeszcze kilka tygodni wcześniej, w połowie grudnia 2008 r., MON zapewniał nas, że problemów finansowych nie ma, choć wiedział już, że w budżecie zabraknie mu 3,4 mld zł.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:

e.zemla@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Prezydent nie ma czasu dla prokuratora

Bronisław Komorowski nie wręczy nominacji nowemu Naczelnemu Prokuratorowi Wojskowemu. Zrobi to Andrzej Seremet - dowiedziało się Radio ZET >>