Media i Internet
Mam dla Presspubliki plan działania
Przyszłość gazet jest na tabletach - mówi Grzegorz Hajdarowicz, właściciel Gremi Media, która kupiła kontrolny pakiet udziałów w wydawcy "Rz"
Od kiedy rozmawiał Pan o przejęciu kontrolnego pakietu w Presspublice?
Grzegorz Hajdarowicz: Od jakiegoś czasu, rozmowy trwały jeszcze za prezesury Davida Montgomery'ego. Uznaliśmy, że potencjał "Przekroju" i Sukcesu" był za mały, by zdobywać świat. Zaczęliśmy od mniejszych tytułów, teraz przejęliśmy kontrolę w Presspublice, nie wiem, gdzie skończymy.
Czy Gremi Media będzie chciało odkupić pozostałe udziały Presspubliki od Skarbu Państwa?
Tak, będziemy chcieli przejąć całość. Mamy już przecież większość udziałów, co daje nam określone władztwo w spółce. Nie wiem, po co Skarbowi Państwa mniejszościowy udział w spółce, w której większościowy ma moja skromna osoba.
A jeśli Skarb Państwa nie będzie się chciał wycofać?
Na razie w ogóle ze Skarbem nie rozmawialiśmy. Dopiero teraz powinniśmy rozpocząć rozmowy o zakupie drugiej części. Mamy prawo pierwokupu. Jeśli Skarb nie będzie chciał jej sprzedać, albo zaproponuje zbyt wygórowana sumę, być może w miejsce Skarbu Państwa wejściem do spółki będzie zainteresowany jakiś inny właściciel. Mnie by to tak bardzo nie przeszkadzało.
Kiedy będzie pierwsze zgromadzenie wspólników Presspubliki w nowym składzie i kiedy spodziewa się Pan decyzji ze strony UOKiK?
Transakcja już została zawarta, złożymy wniosek do UOKiK, który ma chyba dwa miesiące na wydanie decyzji, więc możliwe że będzie ona wydana już po wakacjach. Nie spodziewam się tu żadnych komplikacji. Myślę, że to formalność. Pierwsze posiedzenie to pewnie perspektywa września.
Chce pan być prezesem spółki?
Nie, ale szefem rady nadzorczej pewnie zostanę. Prezesura to pełnowymiarowa praca, która wymaga dużo czasu, a ja mam przecież wiele innych biznesów oprócz mediowych.
Mniejszościowy udziałowiec Presspubliki złożył wniosek o rozwiązanie spółki. Co Gremi z tym zrobi?
Będziemy namawiać Skarb Państwa do wycofania tego wniosku. Tak jak wspominałem, będziemy też dążyć do przejęcia pozostałej części udziałów i gdyby nam się to udało, wtedy sami ten wniosek wycofamy.
Czy Gremi miało konkurenta w staraniach o pakiet Mecomu?
Wiele firm interesowało się zakupem Presspubliki, ale to nie jest łatwy kawałek chleba. Mamy dla spółki strategię i plan działania. Kiedy mówiłem, że chcemy sprzedawać 180 tys. egz. tygodnika, nikt nam nie wierzył. Teraz, jeśli połączy się wyniki "Przekroju" i "Uważam Rze", właśnie mniej więcej tyle wychodzi. Myślę, że możliwa jest ciekawa synergia reklamowa między wszystkimi tymi tytułami.
Chcę, by spółka była bardziej nowoczesna. Moim zdaniem jesteśmy w momencie porównywalnym do tego, w którym Gutenberg wynalazł druk. Wszystko się na rynku mediowym zmienia i sposób, w jaki działa ta firma, ma być odpowiednikiem tej nowej rzeczywistości. A ona jest na tabletach. Zgadzam się z polityką prowadzona przez Ruperta Murdocha, że to tablet jest przyszłością mediów, choć oczywiście jeszcze mi do Murdocha wiele brakuje. Ja wciąż podtrzymuję swoje niewiarygodne dla niektórych osób prognozy, według których w Polsce w 2015 roku będzie 12 milionów tabletów. Technologia będzie szła do przodu czy nas to cieszy, czy nie.
Ma pan już jakiś konkretny plan zmian w firmie?






