REKLAMA

Opinie

Kudrycka: będzie mniej magistrów

Jolanta Ojczyk, Renata Czeladko 28-11-2011, ostatnia aktualizacja 28-11-2011 07:36

Na rynku pracy jest zapotrzebowanie na kadrę średniego szczebla, np. inżynierów budownictwa czy fizjoterapeutów, którzy nie muszą kończyć studiów magisterskich – twierdzi minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka

Nie zdziwiło pani, że premier w exposé nic nie wspomniał o reformie uczelni i nauki, która ma dać impuls do rozwoju gospodarki?

Barbara Kudrycka: Nie, bo wiedziałam, że premier w exposé będzie omawiać program na obecną kadencję, a reformy, o których pani mówi, zostały przeprowadzone w poprzedniej. Zmiany strukturalne zapowiedziane przez premiera mają ratować Polskę przed kryzysem, który rozlewa się po Europie, i zapewnić silny wzrost w średnim i długim okresie.

Rząd nie widzi w tym roli uczelni?

Rząd to jak najbardziej dostrzegł, dlatego w latach 2008 – 2011 przeprowadzone zostały strukturalne reformy nauki i szkolnictwa wyższego. Rząd Donalda Tuska wprowadza reformy stopniowo, nie tylko po to, by je skutecznie wdrożyć, ale również po to, by móc dalej reformować w kolejnej kadencji. Nie można wprowadzać wszystkich reform naraz.

To jakie są pani zadania na najbliższe lata?

Dbanie o pełne wdrożenie reform tak, aby uczelnie, wykorzystując nowe szanse i możliwości, wprowadzały zmiany służące poprawie jakości nauki i kształcenia, bo za tym będą szły większe środki finansowe.

Żadnych nowych zmian?

Będzie nowa polityka finansowania szkolnictwa wyższego, w której w większym zakresie będziemy uwzględniać kryteria jakości kształcenia, a w uczelniach akademickich także poziom badań.

Od kiedy większe pieniądze będą dla uczelni, w których jakość kształcenia będzie wyższa?

Już w 2012 r. poprzez dodatkowe środki przewidziane w nowej dotacji projakościowej. Dalsze zmiany będziemy wprowadzać od 2013 r.

Pieniądze nie będą już szły za studentem?

Będziemy tak projektować algorytm dotacji na studia stacjonarne, by bardziej doceniana były jakość i efekty kształcenia. Obecnie o wysokości dotacji w 70 proc. decyduje liczba studentów i pracowników naukowych.

Jak oceniona będzie jakość kształcenia?

Pod uwagę będziemy brali oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

Ale komisja ocenia studia raz na kilka lat.

Ramy kwalifikacji, nad którymi teraz pracują uczelnie, wymagają nowych metod oceny jakości kształcenia. Ciekawa jestem, co korzystając z autonomii programowej, uczelnie wypracują samodzielnie. Interesującą koncepcją dobrej oceny efektów kształcenia jest przykład egzaminu lekarskiego i dentystycznego na zakończenie studiów medycznych.

Czyli architekci zdawaliby podobny egzamin jak lekarze?

Myślę, że jest to w interesie uczelni, aby takie egzaminy stosowano jak najszerzej. Tylko wówczas można obiektywnie porównać jakość kształcenia między kierunkami studiów na uczelniach. Gdyby uczelnie wprowadzały taki egzamin na tych kierunkach, które przed uzyskaniem uprawnienia do wykonywania zawodu wymagają po studiach dodatkowych kursów i szkoleń, jego wyniki stanowiłyby jednocześnie podstawę do realizacji określonej ścieżki zawodowej i bezpośrednio zaświadczały o uzyskaniu tych uprawnień.

Czy ten egzamin będzie na wszystkich kierunkach?

Na pewno przed nami długa dyskusja z przedstawicielami uczelni i korporacji zawodowych w tej sprawie. Na razie poczekajmy na to, jakie nowe metody ocen efektów kształcenia zaproponują sami nauczyciele akademiccy.

Jak więc będą wprowadzane krajowe ramy kwalifikacji, czyli takie programy studiów, które mają dać widoczne efekty kształcenia?

Wprowadzanie ram kwalifikacji stanowić ma przede wszystkim inspirację dla nauczycieli akademickich do zweryfikowania swoich programów zajęć dydaktycznych. Dzięki niej program powinien zawierać treści służące nie tylko nabyciu teoretycznej wiedzy przez studenta, ale też zdobyciu konkretnych umiejętności i kompetencji. Wierzę, że w uczelniach, którym będzie zależało na wysokiej ocenie jakości kształcenia i tym samym otrzymywaniu większego finansowania z budżetu, to zadanie zostanie wykonane rzetelnie. MNiSW wraz z zespołem ekspertów bolońskich (Polska jest sygnatariuszem deklaracji bolońskiej z 1999 r., której celem jest zapewnienie szerokiego dostępu do dobrej jakości kształcenia na poziomie wyższym – red.) będzie nadal w tym pomagać poprzez szkolenia i publikacje.

Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  Barbara Kudrycka, egzaminy państwowe, licencjat, strategia szkolnictwa wyższego, uczelnie zawodowe

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ostatnia szansa na drugie i kolejne darmowe studia

Każdy, kto zostanie przyjęty na drugi kierunek studiów do końca września, będzie mógł go ukończyć bezpłatnie >>