REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Romaszewski wycięty, czyli rządy miłości

Dominik Zdort 06-11-2007, ostatnia aktualizacja 07-11-2007 16:23

Po wyborach wszystko miało być inaczej. Obiecywano, że brzydką politykę Prawa i Sprawiedliwości zastąpią piękne rządy miłości w wykonaniu Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk w prasowych wywiadach mówił, że nie zgodzi się na zemstę czy odwet.

Wczoraj wieczorem senatorowie PO odrzucili kandydaturę rekomendowanego przez PiS Zbigniewa Romaszewskiego na wicemarszałka Senatu. Dlaczego? Głośno nikt tego nie mówił, ale uśmiechy polityków Platformy potwierdzały, że pamiętają oni początek poprzedniej kadencji, gdy PiS nie zgodziło się, aby wicemarszałkiem został ówczesny senator Stefan Niesiołowski z PO.

A więc jednak odwet. Na wysokich stołkach polityków PiS zastąpili politycy PO, ale obyczaje pozostały takie same. Być może taka jest polityka? Może za pomocą miłości rządzić po prostu się nie da? Prawo i Sprawiedliwość rzeczywiście dwa lata temu nie dopuściło zgłoszonego przez PO Niesiołowskiego na stanowisko wicemarszałka, ale nie ukrywało wtedy prawdziwych intencji. Szczerze stwierdzono wówczas, że politycy PiS nie chcą współpracować z tak agresywnym i niechętnym im politykiem.

Donald Tusk powiedział wczoraj, że wybory w Senacie będą tajne, więc nie wie, jak będą głosowali senatorowie PO. Dodał jednak, że gdyby miał stawiać, to obstawiałby, że senator Romaszewski nie dostanie wystarczającej liczby głosów.

Gdyby Tusk obstawiał u bukmacherów wynik meczu, to pewnie można by go oskarżyć o oszustwo – nikt chyba nie ma wątpliwości, że ta rozgrywka była wcześniej ustawiona przez Platformę i Tusk znał jej wynik. Ale to nie zakłady wzajemne, lecz polityka. Dlatego można tylko powiedzieć: obłuda.Zbigniew Romaszewski przed dwoma laty, gdy wybierano wicemarszałka Senatu, wbrew woli kierownictwa PiS poparł w głosowaniu Stefana Niesiołowskiego. Zachował się honorowo i godnie, tak jak moglibyśmy oczekiwać po legendzie demokratycznej opozycji. Szkoda, że dziś w polityce więcej znaczą odwet i hipokryzja.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Czy będzie bitwa o prokuraturę

Sprawa generała Parulskiego może wywołać konflikt na szczytach władzy >>