REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Wiadomości

Rosja

Kreml zmusza Rosjan do udziału w wiecach

Andrzej Pisalnik 27-10-2007, ostatnia aktualizacja 27-10-2007 03:31

Tysiące Rosjan biorą udział w wiecach poparcia dla Władimira Putina. Nie zawsze dobrowolnie

– Najbardziej aseptyczne miejsce w kraju to ciało Władimira Putina. Zostało wylizane do połysku – te słowa jednego z liderów opozycyjnego Sojuszu Sił Prawicy Borysa Niemcowa najtrafniej oddają panującą obecnie w Rosji przedwyborczą atmosferę.

Opublikowany 16 października w rządowej „Rossijskoj Gazietie” apel twórców kultury do Putina, w którym błagali go o pozostanie prezydentem na niedozwoloną przez konstytucję trzecią kadencję, okazał się tylko preludium do rozpoczynającego się pospolitego ruszenia wielbicieli obecnej głowy państwa.

Nie przejmują się oni specjalnie zapewnieniami samego zainteresowanego, że nie zamierza pozostawać na Kremlu. Pierwszy wiec poparcia dla trzeciej kadencji odbył się już 23 października na Kamczatce. O zmianę decyzji Putina błagało 5,5 tys. ludzi. Dzień później z tymi samymi hasłami 30 tys. osób manifestowało w Czeczenii, a 10 tysięcy w Twerze.

Zjawisko narasta z każdym dniem. Najliczniejsza jak dotąd demonstracja ma się odbyć w sobotę w Nowosybirsku. Apel do Władimira Putina ma poprzeć 50 tys. ludzi. Formalnie organizatorami wieców są spontanicznie powstające komitety obywateli. W ręce opozycji trafiają jednak dokumenty wskazujące na to, że za „spontanicznością” stoi solidna praca i koordynacja ze strony władz.

„Skierować na manifestację uczniów starszych klas. Wyznaczyć dwóch opiekunów dla każdej klasy. Dyrektorzy szkół i ich zastępcy mają stanąć na czele delegacji” – instrukcję tej treści rozesłała do wszystkich szkół Tweru szefowa miejscowego kuratorium oświaty.– Już skierowaliśmy zawiadomienie do prokuratury w związku z niedopuszczalnym nadużyciem swoich kompetencji przez tę urzędniczkę – mówi „Rz” Nikita Biełych, lider opozycyjnego Sojuszu Sił Prawicy, któremu udało się zdobyć zacytowany powyżej dokument.

Biełych jest przekonany, że za falą wiernopoddańczych manifestacji stoi proputinowska partia Jedna Rosja, na czele listy wyborczej której stoi Putin. Kierownictwo Jednej Rosji aktywnie propaguje tezę, że grudniowe wybory parlamentarne będą nie tyle głosowaniem na poszczególne ugrupowania, ile plebiscytem zaufania do urzędującego prezydenta.

Politolog Dmitrij Orieszkin uważa, że w ten sposób Jedna Rosja szykuje grunt do zmiany konstytucji i umożliwienia w ten sposób Putinowi pozostania na stanowisku. – Kampania wywierania presji na obywateli nabrała już masowego i histerycznego charakteru – podkreślił.

– Większość społeczeństwa chce trzeciej kadencji Putina, ale celem tych wieców nie jest skłonienie go do startu w przyszłorocznych wyborach – protestuje w rozmowie z nami Siergiej Markow, zbliżony do Kremla politolog i kandydat na deputowanego Jednej Rosji. Przekonuje, że uczestnicy demonstracji, wzywając prezydenta do przedłużenia urzędowania... wyrażają tylko poparcie dla idei, aby pozostał przywódcą narodu, gdy już przestanie być głową państwa. – Wiem, że z punktu wiedzenia zagranicznego obserwatora jest to niezrozumiałe – zaznacza Markow.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Córka Tymoszenko: matkę torturowano

Jewhenija Tymoszenko, córka byłej premier Ukrainy, zawiadomiła Prokuraturę Generalną o torturach stosowanych wobec jej matki w kolonii karnej w Charkowie. >>