REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Media

Media

Jak Platforma "odpolityczniła" TVP

Kamila Baranowska 27-04-2011, ostatnia aktualizacja 27-04-2011 20:28
Warszawska siedziba TVP
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Warszawska siedziba TVP

KRRiT zaakceptowała zarząd zaproponowany przez radę nadzorczą. Na Woronicza będą rządzić PO, PSL i lewica

Zarząd TVP tworzą: Juliusz Braun (były poseł Unii Demokratycznej i Unii Wolności, obecnie urzędnik w Ministerstwie Kultury), Marian Zalewski (wiceminister rolnictwa, zaufany człowiek Waldemara Pawlaka) i Bogusław Piwowar (kojarzony z lewicowym Stowarzyszeniem "Ordynacka").

Taki skład zaproponowała nowa rada nadzorcza. Wczoraj zaakceptowała go Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Nie wszyscy członkowie zarządu obejmą funkcje jednocześnie. Braun i Zalewski trafią do zarządu 6 maja, Piwowar 15 lipca. Do tego czasu KRRiT powinna przeprowadzić konkurs uzupełniający skład rady nadzorczej (jej członkiem jest Piwowar). Teraz TVP kieruje Braun.

Partyjny parytet

Wcześniej o niepowoływanie zarządu w takim składzie apelowało do KRRiT Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. "Ich wybór do władz TVP traktujemy jako zastosowanie parytetu politycznego i podważenie idei nowej ustawy medialnej o odpolitycznieniu mediów publicznych" – pisano w oświadczeniu.

– Tyle Platforma mówiła o odpartyjnieniu mediów publicznych, a właśnie za jej przyzwoleniem wybrano najbardziej dotąd upartyjniony zarząd telewizji – mówi "Rz" osoba z telewizji.

Nowy zarząd TVP to efekt medialnego porozumienia PO – SLD – PSL, na mocy którego na początku marca wymieniono skład rady nadzorczej. Ponad trzy miesiące (od połowy grudnia) trwały polityczne targi między Platformą a SLD o podział medialnych wpływów. W końcu w radzie nadzorczej po dwa miejsca dostały: Sojusz, PO i PSL, jedno przypadło Wojciechowi Roszkowskiemu, byłemu europosłowi PiS, dziś kojarzonemu raczej z PJN. Miesiąc później podobny scenariusz zastosowano w Polskim Radiu.

Zapowiadane przez Platformę "odpolitycznianie" mediów publicznych zaczęło się w czerwcu ubiegłego roku, gdy Sejm, Senat i pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski odrzucili sprawozdanie KRRiT (co skutkowało jej rozwiązaniem), bo mówili np., że dopuściła, by media realizowały interesy partyjne, głównie PiS. Politycy PO nie szczędzili jej słów krytyki. "Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest najbardziej upartyjniona z dotychczasowych i w ślad za tym mamy najbardziej upartyjnione rady nadzorcze i zarządy spółek publicznych mediów" – mówiła posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska w październiku 2006 r. (kiedy mediami rządziła koalicja PiS – Samoobrona – LPR). Tydzień temu przyznała w "Rz", że nowy zarząd jest "stricte polityczny" i że "PO ma także swoje za paznokciami".

W skład nowej Krajowej Rady weszli rekomendowani: przez Komorowskiego Jan Dworak (były polityk PO) i Krzysztof Luft (bliski współpracownik Komorowskiego, kiedy ten był marszałkiem Sejmu), przez SLD Witold Graboś i Sławomir Rogowski oraz przez PSL Stefan Pastuszka. W miejsce KRRiT, w której zasiadali rekomendowani przez PiS, Samoobronę i LPR, powstała Krajowa Rada z ludźmi z rekomendacjami PO, SLD i PSL.

"Zachłanność władzy"

Jednocześnie z powoływaniem nowej KRRiT trwały prace nad nowelizacją ustawy medialnej. Uchwalono ją głosami PO i SLD w sierpniu 2010 r. Umożliwiła skrócenie kadencji władzom mediów publicznych i powołanie w ich miejsce nowych. – Chcemy odpolitycznić media publiczne. Na to, co dziś się wyprawia w TVP, nie można już patrzeć – mówił Rafał Grupiński (PO). Wtórowała mu Małgorzata Kidawa-Błońska (też PO): – Nie chcemy dobierać nowych członków rady według klucza politycznego.

Dziś zarząd publicznej telewizji tworzą dwaj politycy i człowiek związany z politycznym stowarzyszeniem. Jak zauważył niedawno publicysta "Newsweeka" Andrzej Stankiewicz, wszyscy trzej współtworzyli media publiczne w okresie bezpośrednio poprzedzającym aferę Rywina (kiedy w mediach rządziła koalicja SLD – PSL – UW).

Braun w latach 1999 – 2003 był szefem KRRiT, który przesłuchiwany przez komisję śledczą przyznał, że w kierowanej przez niego Krajowej Radzie dochodziło do matactw w pracach nad ustawą medialną. Piwowar przez lata był dyrektorem biura zarządu TVP, gdy prezesem był Robert Kwiatkowski. W tym samym czasie w zarządzie TVP zasiadał Marian Zalewski.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Donald Tusk, Juliusz Braun, PO, media, tvp, zarząd

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Sąd: TV Trwam bez koncesji

Niekorzystny wyrok podgrzeje emocje sympatyków o. Rydzyka i polityków prawicy >>