Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Jak zarzšdzać wydatkami

Cena stylowego mebla nie gra roli

Rozmowa z Dominikiem Kudelskim, krakowskim antykwariuszem
RZ: Specjalizuje się pan w handlu meblami w modnym stylu art deco, jak wyglšda rynek? Dominik Kudelski: Popyt jest wyższy niż podaż. Jeœli chodzi o meble dobrej klasy, to w cišgu ostatnich dwóch lat wzrósł on o ok. 100 proc. Meble, o których mówimy, drożejš. Mniej więcej w ok. 50 proc. pochodzš one z importu. Sš tak bardzo poszukiwane, że wybitnej klasy bufet art deco może kosztować tyle, co dobrej klasy szafa barokowa (60 – 100 tys zł). Meble art deco dobrze pasujš do powstajšcych ostatnio wnętrz rezydencjonalnych i apartamentów w stylu minimalistycznym. Większoœć klientów kupuje pojedyncze okazy z myœlš o dekoracji, majš one tworzyć nastrój, podkreœlać charakter wnętrza. Tacy klienci ceniš przede wszystkim urodę mebla, kierujš się pierwszym wrażeniem. Kolekcjonerzy ceniš unikatowoœć, sygnaturę projektanta lub warsztatu, udokumentowane pochodzenie, zainteresowani sš całymi garniturami mebli.Kupuję meble w Europie, głównie w Niemczech, Austrii, Szwajcarii i Francji, rzadziej na Słowacji. Coraz trudniej je tam zdobyć. Właœciciele mniej chętnie pozbywajš się ich. Aktualne ceny na rynku nie spełniajš ich oczekiwań. WyobraŸmy sobie dwie porównywalne komody. W przypadku pierwszej znamy projektanta i warsztat, a druga jest anonimowa. Jaka będzie różnica w cenie?
Gdy mówimy o meblach œredniej klasy, to egzemplarz sygnowany będzie droższy o ok. 50 procent od takiego, którego autorstwa i pochodzenia nie znamy. Natomiast, gdy mamy do czynienia z meblami najwyższej muzealnej klasy, wtedy cena sygnowanego mebla może być nawet o 100 procent wyższa. Muzealnej klasy meble kupowane sš w Polsce pod kštem lokaty kapitału. Przywykliœmy raczej do tego, że z przedmiotów o wartoœci artystycznej na inwestycję kupuje się przede wszystkim obrazy lub biżuterię. Czy w przypadku zakupu na lokatę meble nadal spełniajš funkcję użytkowš? Spełniajš wiele funkcji. Odgrywajš rolę reprezentacyjnš, sš dowodem wysokiego prestiżu właœciciela, nie tylko jego bogactwa, ale przede wszystkim smaku artystycznego. Na co dzień budzš zachwyt właœciciela swš urodš. Funkcje użytkowš spełniajš nadal, oczywiœcie w ograniczonym zakresie.W zachodniej Europie kupuję meble najczęœciej od rodziny pierwszego właœciciela. Zdarza się, że bezpoœrednio od pierwszych właœcicieli. Tam kolejne pokolenia rodziny œwiadomie dbajš o meble wysokiej klasy, aby miały doskonały stan. Przez pokolenia meble cieszš oczy i sš użytkowane, ale cały czas ze œwiadomoœciš, że w każdej chwili można je odsprzedać z zyskiem. Pana klienci zamawiajšc meble, o czym najczęœciej marzš? O jadalni wybitnej klasy. W tej chwili jest to najbardziej pożšdany zestaw mebli w stylu art deco. W ostatnich latach wysokiej klasy jadalnie w ogóle nie pojawiały się na rynku antykwarycznym w kraju, jak i za granicš. Kiedy rozmawialiœmy dwa lata temu, informował pan, że dawne meble w kraju sš Ÿle wyceniane. Jest zbyt mało wybitnych mebli, przez to nie ma odpowiedniej skali porównawczej. Antykwariusze majš zbyt małš praktykę w wycenie. Nadal nie ma specjalistycznych antykwariatów tylko z dobrymi meblami. Na szczęœcie w kraju jest coraz więcej œwiadomych klientów, którzy studiujš katalogi aukcyjne, odwiedzajš zachodnie muzea lub antykwariaty.Mebli najwyższej klasy praktycznie już nie ma na polskim rynku. One powinny być wyceniane w sposób indywidualny, gdyż sš nieporównywalne z innymi obiektami. W przypadku mebli unikalnych często mówimy o cenie tzw. amatorskiej. To sš meble tak rzadkie, że dla prawdziwego kolekcjonera cena praktycznie nie gra roli. Co pan na to, gdybym przyszedł do antykwariatu z własnym doradcš, aby dokonał niezależnej oceny i wyceny mebla? Zapraszam! Wartoœć materialna, inwestycyjna mebla zależy od jakoœci konserwacji. Czy spotyka pan meble Ÿle zakonserwowane? Widuję zabytkowe meble, które w wyniku nieprawidłowej konserwacji w ogóle nie nadajš się do sprzedaży! Nierzadko popełniane sš podstawowe błędy, np. sš Ÿle wkomponowane ubytki forniru, niedopasowane pod względem kształtu i koloru.Jeden z domów aukcyjnych wystawił pomocnik wykonany w wytwórni mojego pradziadka. Na skutek Ÿle przeprowadzonej konserwacji obiekt stracił urodę. Przed nałożeniem politury niefachowo przyciemniono powierzchnię olejem wazelinowym, zniszczono w ten sposób naturalny jasny kolor okleiny. Ta szafeczka została sprzedana bodaj za 10 tys. zł, a mogła uzyskać znacznie wyższš cenę. Przypomnijmy, że prowadzi pan firmę w czwartym pokoleniu (www.kudelski.krakow.pl). Mój pradziadek Piotr Kudelski w 1917 roku wyzwolił się na mistrza stolarskiego. W monografiach historii sztuki reprodukowane sš okazy z sygnaturami jego wytwórni. Klienci powierzajš panu kupione prze siebie meble do renowacji. Czy przy zakupie trafnie kalkulujš jej koszty? Muszę przyznać że często dokonujš złej oceny. Przy meblach seryjnych koszty renowacji najczęœciej sš nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do wartoœci samego mebla. Przy sprzedaży mebla przeciętnej klasy nie odzyskamy pieniędzy włożonych w renowację. Tak więc opłaca się kupować przedmioty w doskonałym stanie lub po fachowej konserwacji. rozmawiał Janusz Miliszkiewicz
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL