REKLAMA

Prawo autorskie i prawa pokrewne

Projekt zmian w prawie autorskim, czyli dreptanie w miejscu

Paweł Żerański 06-11-2008, ostatnia aktualizacja 06-11-2008 07:04

Czy ustalanie tabel wynagrodzeń przez Komisję Prawa Autorskiego nie jest ślepą uliczką zbiorowego zarządzania prawami autorskimi – pyta Paweł Żerański, doktorant UW, aplikant radcowski z M. FURTEK I WSPÓLNICY kancelaria prawnicza sp. k.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego upubliczniło kolejny projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych opatrzony datą 26 września tego roku. Miałby on przeciąć węzeł gordyjski zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i doprowadzić do ustalenia tabel wynagrodzeń za korzystanie z praw autorskich w całej sferze zbiorowego zarządzania oraz do wskazania podmiotów uprawnionych do – jak to sformułowano w uzasadnieniu – „poboru” tych wynagrodzeń. Czy może się to udać? Czy dążenie do objęcia tym systemem wszelkich wynagrodzeń w sferze zbiorowego zarządzania jest uzasadnione?

Ryzyko wieloletnich procesów

W okresie PRL wynagrodzenia autorskie regulowane były przez ministerialne rozporządzenia. Od tej metody regulacji ustawodawca odszedł po 1989 r., jeszcze przed uchwaleniem obowiązującej dzisiaj ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 r. Ta ustawa skonstruowała system, w ramach którego dojść miało do ustalenia tabel wynagrodzeń autorskich w sferze zbiorowego zarządzania i o szerokim zakresie zastosowania. Utworzono szczególny organ publicznoprawny – Komisję Prawa Autorskiego – któremu powierzono zadanie rozstrzygania o tabelach. Ten system nie w pełni zdał egzamin i został częściowo podważony wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 24 stycznia 2006 r. (SK 40/04, DzU nr 21, poz. 164) ze względu na zbyt mały udział użytkowników utworów i przedmiotów praw pokrewnych w postępowaniu przed Komisją.

Projekt z 26 września zmierza do uzgodnienia treści ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dyrektywami, które zdaniem ministerstwa płyną z wyroku Trybunału. Miałoby się to dokonać dzięki skomplikowanemu systemowi ustalania tabel w postępowaniu – tym razem cywilnoprawnym – przed odnowioną Komisją Prawa Autorskiego, przy jednoczesnym wyraźnym dopuszczeniu w tej sprawie cywilnoprawnego powództwa o ustalenie. Od rozstrzygnięcia komisji przysługiwałoby prawo zwrócenia się do sądu cywilnego orzekającego jako sąd pierwszej instancji, złożenia następnie apelacji i skargi kasacyjnej (co w polskich warunkach oznacza wszczęcie wieloletniego postępowania sądowego).

Jednak z wyroku Trybunału nie wynika, że Komisja Prawa Autorskiego musi nadal odgrywać jakąkolwiek rolę w ramach systemu regulacji wysokości wynagrodzeń autorskich. Przekonanie o konieczności określenia właśnie w sferze publicznej wysokości wynagrodzeń objętych zbiorowym zarządzaniem jest, jak się wydaje, konsekwencją doświadczeń okresu PRL. Ich ustalenie przez organ publicznoprawny ogranicza swobodę umów. Czy podobna metoda jest postulowana przez organy Wspólnot Europejskich lub przyjęta w innych państwach europejskich?

Na zachód od Odry

Report on Community Framework for Collecting Societies for Author’s Rights 2002/2274 (INI), Final A5-0478/2003 z 11 grudnia 2003 r. Komitetu ds. Prawnych i Rynku Wewnętrznego, którego przedmiotem jest ujednolicenie zasad i struktury zbiorowego zarządzania we Wspólnotach Europejskich, nie postuluje ustalania wysokości wynagrodzeń przez jakikolwiek organ publicznoprawny. Przypomina o konieczności zapewnienia twórcy możliwości zawarcia umowy bezpośrednio z użytkownikiem.

Niemiecki system prawnoautorski opiera się w odniesieniu do wynagrodzeń autorskich – obok wynagrodzeń negocjowanych indywidualnie lub z góry określonych sztywno – na układach zbiorowych pracy oraz stawkach ustalanych w drodze negocjacji między organizacjami o spornych interesach. Dla takich negocjacji niemiecka ustawa ustanawia ramy prawne.

Także we Francji, niezależnie od określania niektórych wynagrodzeń sztywno przez organy państwa, korzysta się z mniej władczych metod oddziaływania na strony o niewątpliwie sprzecznych interesach. Na przykład ustanowiono tam obowiązek powołania mediatora na wypadek zaistnienia konfliktu dotyczącego wynagrodzeń za reemisję.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Za unijne prawo zapłaci czytelnik?

Polska od wejścia do UE powinna zapewnić autorom wypłacanie tantiem za wypożyczanie ich książek z bibliotek >>