Prawo autorskie i prawa pokrewne
Kolejne widmo nowelizacji prawa autorskiego
Niezrozumiałe, szkodliwe i wewnętrznie sprzeczne są postanowienia projektu zmian prawa autorskiego – uważa Jan Błeszyński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Na stronach internetowych ministra kultury i dziedzictwa narodowego ukazała się kolejna wersja nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, datowana na 26 września 2008 roku. Projekt jest bardzo obszernym dokumentem. Był w szczególności przedmiotem dwóch seminariów zorganizowanych w Senacie RP. W lipcu tego roku minister kultury opublikował wersję projektu skierowaną następnie do społecznej konsultacji. Obecny tekst jest przezeń traktowany jako wynik tych konsultacji i został przesłany do uzgodnień międzyresortowych.
Niestety, zmiany różniące go z poprzednimi wersjami dotyczą detali. Zachowano natomiast wadliwe założenie utrzymania systemu zatwierdzania tabel wynagrodzeń (TW) oraz Komisji Prawa Autorskiego (KPA), w tym rozszerzając jej uprawnienia. Wprowadzono ponadto szereg postanowień niezrozumiałych, szkodliwych i wewnętrznie sprzecznych.
Nie przerzucać obowiązków
Jednym z wywołujących sprzeciw nowych postanowień jest wprowadzenie obowiązku corocznego audytu zewnętrznego, wykonywanego na zlecenie organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (OZZ), mającego stanowić weryfikację sposobu zarządzania, przejrzystości i skuteczności działalności.
Według stanu dotychczasowego minister kultury (dalej: minister) ma prawo i obowiązek wykonywania nadzoru nad OZZ w zakresie należytego wykonywania zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi (ZZ). Obowiązek ten jest ujęty ogólnikowo i zapewne należałoby go skonkretyzować. Jednak powinien go wykonywać bezpośrednio minister, a nie oczekiwać na wyniki audytu zewnętrznego. Sprawowanie nadzoru stwarza dla ministra określone obowiązki i stanowi element szerszego zagadnienia zadań ministra. Ich wykonywanie nie powinno polegać na przerzucaniu obowiązków na innych.
Przejaw etatyzacji
Przewiduje się absurdalną dwustopniową reprezentację twórców i artystów oraz administracyjne limitowanie kosztów inkasa i repartycji w odniesieniu do odtwarzania utworów i przedmiotów praw pokrewnych za pomocą wprowadzonego do obrotu egzemplarza albo nadawanych w programach radiowych i telewizyjnych. W tych obszarach „właściwe” OZZ (tzn. te, którym uprawnieni powierzyli swoje prawa) „udzielają organizacji wskazanej przez ministra pełnomocnictwa do udzielania licencji i repartycji wynagrodzeń”. Pełnomocnictwo wynikające z ustawy jest czymś dziwacznym i stanowi przejaw etatyzacji. Jej skutkiem jest ubezwłasnowolnienie OZZ, którym uprawnieni powierzyli prawa do ZZ.„Wskazanie” przez ministra takiej scentralizowanej organizacji jest przy tym wolne od jakichkolwiek kryteriów, a więc następuje w sposób czysto uznaniowy. Powierzone sobie czynności „wskazana” organizacja ma wykonywać w zamian za określone administracyjnie koszty (jak napisano, w granicach określonych koniecznością zapewnienia efektywnego poboru i wypłat, a także rzeczywistych kosztów inkasa i repartycji).
W ten sposób kwestia wysokości potrąceń i ich przeznaczenia przestaje być przedmiotem demokratycznej decyzji „właściwych” OZZ. Zostają one w konsekwencji pozbawione środków na prowadzenie innej działalności niż inkaso i repartycja z najbardziej liczących się pól eksploatacji. Utrudnia to ponadto prowadzenie działalności socjalnej, ale także działań o charakterze ogólnym, takich jak kontrola rynku zmierzająca do wykrywania i ustalania skali naruszeń, działalność prewencyjna, prowadzenie procesów precedensowych.
Niewydolny system utrzymany
Projekt zakłada utrzymanie całkowicie niewydolnego systemu zatwierdzania TW przez KPA. Uległ on nawet w obecnym projekcie rozbudowaniu. Przewiduje się w szczególności, że postępowania dotyczące odtwarzania utworów z nośników wprowadzonych do obrotu lub nadawanych w radio i telewizji podlegają łącznemu rozpoznawaniu w jednym postępowaniu, a KPA powinna ustalać udziały poszczególnych kategorii uprawnionych. Powodować to będzie blokowanie postępowania i będzie wpływać na znaczne przedłużenie czasu jego prowadzenia.













