Design
Oblicza i inspiracje nowej porcelany
W porcelanie odbija się duch czasów. Naczynia codzienne kryją w sobie idee polityczne, formy architektury i dialog z przeszłością. Świat kultury trzymamy w dłoni i oglądamy w skali mikro
W czwartek 15 maja w Gardiner Muzeum w Toronto zostanie otwarta wystawa „Object Factory. The art of Industrial Ceramics” obejmująca najnowsze osiągnięcia w seryjnej produkcji, designie i sztuce współczesnej porcelany. Prywatne muzeum Gardinerów powstało w 1984 roku i ma kolekcję ponad 3000 obiektów, naczyń z całego świata.
Kuratorem wystawy jest Marek Cecuła, czołowy polski artysta projektujący porcelanę i badający jej właściwości jako materiału, od lat mieszkający i pracujący w Nowym Jorku, gdzie założył wraz z Dagmarą Kopałą studio projektowe i manufakturę Modus Design.
Autorskie i masowe
W tej wyrafinowanej i drogiej dziedzinie wzornictwa odbywa się dziś istna burza mózgów na równi z konceptualną refleksją. Dzięki Internetowi projektanci z różnych stron świata śledzą wzajemnie swoje poczynania. Dzięki produkcji przemysłowej zapotrzebowanie na ich myśl wzrasta.
Słynne stare manufaktury już od lat projektują linie modern według najlepszych z najlepszych. Tych, którzy przewidują i wyprzedzają trendy estetyczne. Francuska manufaktura z Sevres współpracowała z dostojnym artystą ustępującego pokolenia, zmarłym niedawno Włochem Ettore Sottsassem, Rosenthal z Konstantinem Grciciem.
W projektowaniu dla masowej produkcji przemysłowej ważne są: prosta forma, funkcjonalność, wytrzymałość, cena, klasyczna estetyka, ale nie banał. Takie warunki postawione projektantowi wymagają od niego szczególnej inwencji i dyscypliny twórczej. W tej porcelanie nie ma ornamentów. Dominuje minimalizm i kompaktowość, estetyka, którą w uproszczonej wersji znamy z zestawów w samolocie. Ale nie tylko...
Szczególnie w projektach Japończyków naczynia przyjmują zachwycające formy. Masahiro Mori musiał długo obserwować, jak ludzie piją i trzymają kubki, jak je biorą do ręki, podnoszą do ust, jak układają się wtedy ich palce. Stworzył serię białych walcowatych naczyń z wgłębieniami w miejscu odcisków palców i wypustkami zamiast uszek. Formy, które po prostu wklejają się w dłoń. Yasuki Sakamoto zaprojektował zestaw do herbaty, na pierwszy rzut oka déja` vu. Tymczasem i filiżanka, i dzbanuszek do mleka są lekko przechylone w stronę, w którą wylewa się z nich płyn. Tak dyskretna deformacja potrzebuje wprawnego oka, by doceniło jej nowoczesną elegancję.
Holenderskie studio Job Smets & Nynke Tynagel w tradycyjnym białym serwisie Biscuit Collection zabawiło się tylko ornamentem. Zamiast wypukłych kwiatków czy innych wzorków mamy hipisowskie pacyfki, a uchwyt do przykrywy na tort to mała dłoń z palcami ułożonymi w literę V, w geście pokoju dzieci kwiatów. Jakby rewolucja obyczajowa 1968 roku wkroczyła do mieszczańskiego mieszkania na imieniny cioci.
Ale artyści poszukują też drogi między wykorzystaniem możliwości masowej produkcji a poszukiwaniem indywidualizmu jednostki, jej niepowtarzalności. Przykładem niech będzie projekt samego polskiego kuratora, który w 2002 roku wyprodukował 1000 prostych białych kubków porcelanowych, z których każdy ma inny trzycyfrowy numer, od trzech zer do trzech dziewiątek. W tej urawniłowce każdy kubek pozostał sobą.
Łączenie materiałów
Kiedyś naczynia miały czasem drewniane uchwyty albo srebrną oprawę. Dzisiaj poszukiwania, jak łączyć niezwykłe nowoczesne materiały – silikon, gumę czy stal – z porcelaną zaprzątają głowy projektantów dzięki nowym możliwościom technologicznym. Tu godnie prezentują się na wystawie Izraelczycy. Alon Meron połączył pół białego talerza porcelanowego z drugą połową z czerwonego silikonu. Zazębiają się małymi i większymi zębami, tworząc pośrodku wzór jakby poszukiwany przez formistów. Tylko nie namalowany, lecz w hipernowoczesnym technologicznie wydaniu.
Większość łączeń stosowanych przez innych artystów powoduje wygodna funkcja. Guma lub silikon chroni m.in. przed gorącem. Nie inaczej kubek z podstawką silikonową, która jest równocześnie szczelnym korkiem do kompaktowej z nim butelki. Dawniej takie kubki-korki na butelkach były w aptekach, gdyby nagle komuś zrobiło się słabo. Ale bez silikonu i bez tak wykwintnego kształtu – tu wypracowanego przez Safi Hefetz.















