REKLAMA

Pamięć Żołnierzy Wyklętych

Walka „Kotwicza”

19-03-2011, ostatnia aktualizacja 19-03-2011 00:04
autor: Marek Szyszko
źródło: Rzeczpospolita

Ze środka oddziałów, z traw leśnych, paproci, podnosi się bezręka postać w polówce i pada spokojna komenda: ognia – skokami naprzód

Przeczytaj na rp.pl
Pamięć Żołnierzy Wyklętych
Po Operacji „Ostra Brama" dowódcy i żołnierze AK zostali zdradziecko osaczeni i ujęci przez Sowietów, z którymi wcześniej atakowali wspólnie Niemców w Wilnie. Część Polaków zaczęła się przedzierać na Nowogródczyznę. Oto pierwsza walka Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza" – wcześniej żołnierza Hubala, cichociemnego, dowódcy Zgrupowania Nadniemeńskiego AK – z obławą NKWD w lipcu 1944 roku w Puszczy Rudnickiej:

Pojawia się zwarta sowiecka tyraliera. Po prostu nadchodzi, nie skacze, nie kryje się, lecz lezie. Akowcy padają na jeża do nich. Jest już z nimi „Kotwicz". Jest bez ręki, w polówce jakby za dużej, wymizerowany, prawie niesamowity. Spłoszone oddziały leżą frontem do nadchodzących, wśród leśnych mchów, w obronnym pogotowiu. Odruchowo, linią, nikt niczego nie formował. Zza drzew zbliżają się gęstą tyralierą spłowiałe drelichy Krasnej Armii. Idą. Cisza jest przerażająca, nawet ptaków nie słychać. Nie pada ani jeden przedwczesny strzał. I wtedy, gdy są już tak blisko i tak dobrze widoczni, wtedy ze środka oddziałów, z traw leśnych, paproci, podnosi się bezręka postać w polówce, jakby w zwolnionym tempie, i bez pospiechu pada spokojna komenda: ognia – skokami naprzód. Zrywa się jeden przeciągły grzmot i poświst, urywa się jakby na wyliczonej ilości naboi i już bez komendy, w rytmie, jak najwspanialsze wojsko, skok i salwa, skok i seria. Znikają spłowiałe widma, nie ma żadnego zamieszania, nie ma już strzelaniny. Armię Krajową wchłania jeszcze raz ochronna puszcza. Tymczasowe odroczenie wyroku, dla niewielu ocalenie.

Całą relację uczestnika tej walki publikujemy w nr. 1  cyklu „Żołnierze Wyklęci 1943 – 1963".

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>