Pamięć Żołnierzy Wyklętych
Rozbicie więzienia
Wypuszczono wszystkich więźniów politycznych. Rozstrzelano trzech strażników, którzy wsławili się szczególnym okrucieństwem
Przeczytaj na rp.pl
Pamięć Żołnierzy WyklętychTerror czerwonego reżimu powodował natężenie samoobrony oddziałów Zrzeszenia WiN. W latach 1945 – 1946 rozbijano więzienia, w których UB przetrzymywał i katował żołnierzy podziemia niepodległościowego. Do takich akcji należy uderzenie na więzienie w Pułtusku, zorganizowane przez Obwód WiN Ostrów Mazowiecka. Zgromadzono około 40-osobowy zespół, który dysponował dziesięcioma karabinami maszynowymi. Uderzono po południu 25 listopada 1946 roku:
Żołnierze WiN zablokowali siedzibę UBP i MO oraz dwa mosty na kanale płynącym przez miasto. Kilkuosobowy patrol opanował pocztę i rozbił centralę telefoniczną, przerywając łączność. Inny pododdział wkroczył do budynku zamieszkanego przez służbę więzienną, rozbrajając i zabierając ze sobą kierownika – Jana Dwornika, który wprowadził partyzantów na teren więzienia. Okazał się też bardzo pomocny przy wypuszczaniu więźniów z cel; potem poprosił, aby partyzanci poturbowali go i związali, dostarczając alibi wobec bezpieki – co istotnie uczyniono. Rozbrojono załogę i wypuszczono wszystkich kilkudziesięciu więźniów politycznych. Wykonano także wyroki śmierci na trzech strażnikach, którzy wsławili się szczególnym okrucieństwem wobec więźniów. Straty sił bezpieczeństwa wyniosły siedmiu zabitych i kilku rannych. Wedle raportu dowództwa KBW partyzanci zdobyli 3rkm, 4PPSz, 21 kb, 6 kb połamanych, 64 granaty. Zbyt wcześnie ściągnięto jednak ubezpieczenia mostów na kanale. W potyczce śmiertelnie ranny został dowodzący całą akcją Stanisław Łanecki „Przelotny".
Całą relację o rozbiciu więzienia w Pułtusku publikujemy w nr. 3 cyklu „Żołnierze Wyklęci 1943 – 1963".















