REKLAMA

Spółki

Upadłość mimo płacenia długów

Marcin Schulz 19-08-2011, ostatnia aktualizacja 19-08-2011 03:50

Spółka może być niewypłacalna, choć na bieżąco reguluje swoje zobowiązania

Okres odbywania zgromadzeń udziałowców podsumowujących poprzedni rok obrotowy powinien zakończyć się 30 czerwca. Dla niejednej spółki, której sprawozdanie finansowe zostało przy tej okazji poddane audytowi biegłego rewidenta, wynik audytu był sporym zaskoczeniem.

Audytor wskazał bowiem, że spółka jest niewypłacalna, choć na bieżąco spłaca swoje zobowiązania. Osoby prowadzące sprawy spółki pytają zatem, po pierwsze, czy powinny zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości, po drugie, co im grozi, jeżeli takiego wniosku nie zgłoszą.

Prawo upadłościowe i naprawcze (DzU z 2003 r. nr 60, poz. 535, z późn. zm.; dalej puin) przewiduje, że upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny (art. 10). Niewypłacalny jest bowiem zarówno dłużnik, który nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych (art. 11 ust. 1), jak i dłużnik, którego majątek nie wystarcza na pokrycie zobowiązań, choćby wykonywał on swoje zobowiązania na bieżąco (art. 11 ust. 2).

Test bilansowy

Ta ostatnia możliwość odnosi się, w szczególności, do wszystkich spółek handlowych, a związaną z nią sytuację określa się potocznie jako „upadłość bilansową”.

Według rozpowszechnionego poglądu potwierdzenie zaistnienia upadłości bilansowej nie powinno stanowić trudności; jeżeli pozycja „kapitał własny” bilansu spółki wykazuje wartość ujemną, mamy do czynienia ze spółką niewypłacalną (tę prostą analizę określa się często mianem „testu bilansowego”). Taka sytuacja oznacza bowiem, że gdyby wszyscy wierzyciele spółki zażądali zaspokojenia, jej majątek nie wystarczyłby na zadośćuczynienie temu żądaniu.

Rynkowa wartość majątku

Właśnie z tym drugim przypadkiem mamy zapewne do czynienia w omawianej sytuacji. Badając sprawozdanie finansowe spółki, audytor ustalił zapewne, że stan zobowiązań spółki przewyższa wartość jej aktywów.

Przywołany test bilansowy może być bez wątpienia bardzo przydatny dla oceny sytuacji finansowej spółki. Zanim jednak zarząd złoży wniosek o ogłoszenie upadłości, warto, aby dokładnie ustalił wartość majątku spółki. Może się bowiem okazać, że jego realna – rynkowa – wartość jest wyższa niż ta, która wynika z bilansu.

Komentatorzy prawa upadłościowego przyjmują dość zgodnie, i w mojej ocenie słusznie, że badając, czy istnieje „przewyżka” zobowiązań nad aktywami, powinno się wziąć pod uwagę realną wartość tych ostatnich. Zapisy księgowe, uwzględniające w szczególności odpisy amortyzacyjne, mogą bowiem nie odzwierciedlać w pełni rzeczywistości gospodarczej.

A jeśli jednak niewypłacalność

Jeśli już ustalimy, że zobowiązania spółki przekraczają realną wartość jej majątku, należy pilnie zastanowić się nad dalszymi działaniami. Wybór mamy przy  tym ograniczony: albo szybkie działania mające na celu poprawę sytuacji finansowej spółki i „wyprowadzenie” jej ze stanu upadłości, albo wniosek o ogłoszenie upadłości.

Oczywiście opcja pierwsza nie zawsze będzie dostępna, wymaga bowiem zwykle dalszego dokapitalizowania spółki przez jej wspólników przez podwyższenie kapitałów własnych lub rezygnacji z przysługujących im roszczeń (np. w drodze umorzenia wierzytelności o spłatę pożyczki udzielonej przez wspólnika). Jeżeli możliwość taka nie istnieje, pozostaje wniosek o  ogłoszenie upadłości.

Wniosek taki należy złożyć w terminie dwóch tygodni od zaistnienia przesłanki upadłości. Do złożenia wniosku uprawniony i – co ważniejsze – zobowiązany jest każdy, kto może reprezentować spółkę, niezależnie od tego czy przysługuje mu prawo reprezentacji jednoosobowej czy wspólnie z inną osobą.

Dotyczy to zatem zarówno każdego z członków zarządu spółki kapitałowej oraz każdego ze wspólników spółki osobowej uprawnionego do jej reprezentacji, jak i prokurenta.

Kosztowne zaniechanie

Niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie może nas wiele kosztować. Rodzi ono bowiem odpowiedzialność za szkodę spowodowaną niewywiązaniem się z tego obowiązku (art. 21 ust. 3 puin). Praktyka pokazuje jednak, że wierzyciel nieczęsto będzie w stanie udowodnić wystąpienie szkody i jej dokładny rozmiar. W tym celu musiałby bowiem udowodnić, że gdyby wniosek został złożony we właściwym czasie, uzyskałby przynajmniej częściowe zaspokojenie służącej mu wierzytelności.

Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  dokapitalizowanie, odpis, spółka, test bilansowy, wierzyciel

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jednoosobowa firma również może zbankrutować

Przepisy pozwalają ogłosić upadłość przedsiębiorcy, który prowadzi działalność gospodarczą samodzielnie. I to nawet wtedy, gdy jej formalnie nie zarejestrował >>