REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Plus Minus

Plus Minus

Dlaczego tak ich drażni

Dominik Zdort 03-02-2012, ostatnia aktualizacja 03-02-2012 19:00

Za­przy­się­gli zwo­len­ni­cy Ra­dia Ma­ry­ja i te­le­wi­zji Trwam chęt­nie po­rów­nu­ją o. Ta­de­usza Ry­dzy­ka do św. Mak­sy­mi­lia­na Kol­be­go. Nie­co uprasz­cza­jąc, moż­na rzec, że róż­ni­ce są dwie.

Przede wszyst­kim dy­rek­to­ro­wi to­ruń­skiej roz­gło­śni do zo­sta­nia świę­tym bra­ku­je dro­bia­zgu – oddania swo­je­go ży­cia za dru­gie­go czło­wie­ka. Nie moż­na z gó­ry za­kła­dać, że re­demp­to­ry­sta nie zo­sta­nie pod­da­ny rów­nież ta­kie­mu te­sto­wi. Nie moż­na też wy­klu­czać, że mu spro­sta, bo, jak wia­do­mo, Pan Bóg pod­da­je lu­dzi tyl­ko ta­kim pró­bom, ja­kim są oni w sta­nie po­do­łać.

Ale jest i dru­ga róż­ni­ca mię­dzy cha­ry­zma­tycz­ny­mi za­kon­ni­ka­mi – to wa­run­ki, w ja­kich przy­szło im pra­co­wać. Św. Mak­sy­mi­lian dzia­łał w spo­łe­czeń­stwie ka­to­lic­kim. To praw­da, że ro­sną­ce w si­łę an­ty­kle­ry­kal­ne śro­do­wi­ska już w okre­sie mię­dzy­woj­nia pod­ko­py­wa­ły wia­rę Po­la­ków, ale wów­czas wciąż byliśmy na­rodem sil­nym swo­ją re­li­gij­no­ścią, przy­wią­za­niem do Mat­ki Bo­skiej i ka­to­lic­kiej tra­dy­cji.

Oj­ciec Kol­be – war­to przy­po­mnieć, kim był: dok­tor fi­lo­zo­fii i teo­lo­gii, ma­te­ma­tyk i fi­zyk, fran­cisz­kań­ski mi­sjo­narz, wy­daw­ca i ra­dio­wiec – miał oczy­wi­ście wro­gów już w swo­ich cza­sach, jak i ma ich współ­cze­śnie, gdy oskar­ża się go o an­ty­se­mi­tyzm. Jed­nak – uży­wa­jąc nie­co na­pu­szo­ne­go ję­zy­ka ko­ściel­ne­go–  rzec moż­na, że gle­ba, w któ­rą za­sie­wał ziar­no wia­ry, by­ła na­dal ży­zna.

Tym bar­dziej do­ce­nić war­to wy­sił­ki oj­ca Ta­de­usza Ry­dzy­ka, któ­ry – prze­pra­szam znów za ko­ściół­ko­wy slang – sie­je dziś na twar­dej udep­ta­nej zie­mi. Po upad­ku ko­mu­ni­zmu, po śmier­ci Ja­na Paw­ła II, po ofen­sy­wie me­dial­nej śro­do­wisk li­be­ral­nych wa­run­ki, w któ­rych dzia­ła Ra­dio Ma­ry­ja i te­le­wi­zja Trwam, są co­raz trud­niej­sze. Wy­ko­rzy­stu­jąc nie­uwa­gę lewicowych elit III RP, ich za­du­fa­nie i lek­ce­wa­że­nie ini­cja­tyw ko­ściel­nych, oj­ciec dy­rek­tor w mi­nio­nych la­tach wy­darł dla sie­bie i dla swo­ich me­diów zgo­dę na ist­nie­nie.

 

Dziś jest mu co­raz trud­niej. Moż­na po­czy­nić za­ło­że­nie gra­ni­czą­ce z pew­no­ścią, że obec­nie kon­ce­sji ra­dio­wej by nie otrzy­mał. Zna­czą­cym sy­gna­łem jest de­cy­zja o od­mo­wie przy­zna­nia te­le­wi­zji Trwam miej­sca na pierw­szym mul­ti­plek­sie cy­fro­wym.

Ktoś mo­że za­py­tać: a dla­cze­go wła­śnie oj­ciec Ry­dzyk miał­by do­stać tę kon­ce­sję na cy­fro­we nada­wa­nie, sko­ro jest ty­lu chęt­nych? Jest kil­ka od­po­wie­dzi. Jed­na, naj­bar­dziej ra­cjo­nal­na, mó­wi o tym, że pol­skim me­diom naj­bar­dziej po­trzeb­ny jest dziś plu­ra­lizm. Na pierw­szym mul­ti­plek­sie obok te­le­wi­zji pu­blicz­nej bę­dzie­my mie­li ka­na­ły, w któ­rych udzia­ły ma­ją dwaj głów­ni gra­cze z ma­in­stre­amu me­dial­ne­go: TVN i Pol­sat. Do­rzu­ce­nie te­le­wi­zji Trwam do tej jed­no­li­tej świa­to­po­glą­do­wo mie­szan­ki by­ło­by ukło­nem pod ad­re­sem tych wi­dzów, któ­rzy – choć­by od cza­su do cza­su – chcie­li­by zo­ba­czyć świat z nie­co in­nej stro­ny, niż po­ka­zu­ją go wszyst­kie in­ne sta­cje.

Dru­ga od­po­wiedź jest bar­dziej emo­cjo­nal­na. Dy­rek­tor Ra­dia Ma­ry­ja po­wi­nien do­stać kon­ce­sję dla­te­go, że przez ty­le lat był na cen­zu­ro­wa­nym, że sta­wia­no mu ab­sur­dal­ne za­rzu­ty, wy­śmie­wa­no, na­sy­ła­no kon­tro­le i w in­ny spo­sób utrud­nia­no ży­cie. W ten spo­sób uczy­nio­no z nie­go sym­bol wol­no­ści sło­wa. Je­śli po­li­tycz­ne – i wszyst­kie in­ne – eli­ty III RP ma­ją jesz­cze ocho­tę na za­de­mon­stro­wa­nie swo­je­go przy­wią­za­nia do idei róż­no­rod­no­ści, to po­win­no się przy­znać kon­ce­sję wła­śnie oj­cu Ry­dzy­ko­wi. Moż­na wręcz po­wie­dzieć: dziś sy­tu­acja tv Trwam to pa­pie­rek lak­mu­so­wy, któ­ry po­ka­zu­je stan pol­skiej de­mo­kra­cji, plu­ra­li­zmu, swo­bo­dy wy­po­wie­dzi.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  antysemityzm, bł. Maksymilian Kolbe, kompetencje, koncesje, media, o. Tadeusz Rydzyk, prowokacja, radio maryja, świętość

Plus Minus
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie uwierzyłbym we własny życiorys

- W SB byli bardzo różni ludzie: karierowicze, zimne dranie, kretyni – mało, bo mało, ale tacy też byli – i wreszcie posłuszni, którym to zresztą zwisało - mówi Robertowi Mazurkowi Aleksander Gawronik, były senator RP i więzień >>