Plus Minus
Jaśnie Pan Celebryta
Najpewniejszy kapitał, jaki możesz dać dziś dziecku, to gorące nazwisko i zainteresowanie mediów. Na naszych oczach powstaje nowa klasa wyższa
„Poznajcie ją!" – zachęcało jedno z plotkarskich pism. Rudowłosa postawna kobieta w ostrym makijażu dumnie prezentuje się na zdjęciu w towarzystwie kilku innych pań. Podpis głosi: „Partnerki najbogatszych ludzi w Polsce". W ten sposób czytelnicy poznali Martę Grycan, synową Zbigniewa, znanego producenta lodów.
Po pół roku pani Grycan powróciła na łamy. W imitującej panterę sukni znalazła się w ekskluzywnym gronie pięciu znanych kobiet, które „zaliczyły modową wpadkę". Po kolejnym pokazie mody, na którym pojawiła się z córką Wiktorią, w mediach znalazły się zdjęcia obydwu Grycanek. I znów znalazły się wśród najgorzej ubranych kobiet. „Panie nigdy nie zawodzą i prezentują się w niedopasowanych kreacjach. Zobaczcie to koniecznie!" – zachęcał w podsumowaniu roku „Fakt".
Wkrótce jednak doszło do przełomu. Pani Marta została doceniona za to, że „chyba nareszcie zdała sobie sprawę, jak słabo prezentowała się do tej pory na salonach". A dalej już poszło gładko. „Szturmem zdobyła rodzime salony!" – piały z zachwytu plotkarskie portale. Wszystkie Grycanki: Marta i jej córki – o oryginalnej urodzie i upodobaniach ubraniowych – wystąpiły w programie „Dzień dobry TVN". Cała Polska mogła się więc przyjrzeć współczesnym następczyniom Wokulskiego, który aspirował do dziewiętnastowiecznej arystokracji. Dziś dziedziczki lodowej fortuny aspirują do nowej klasy wyższej: celebrytów.















