REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Plus Minus

Plus Minus

Pani detektyw na pustkowiu

Piotr Gociek 02-12-2011, ostatnia aktualizacja 02-12-2011 14:31
źródło: Archiwum
Redakcja poleca:

Gdyby klasyfikować powieści kryminalne tak, jak czyni się to z muzyką rockową, to książki Elly Griffiths można by nazwać soft rockiem (hard rockiem byłyby wtedy, powiedzmy, krwawe książki Mo Hayder).

Griffiths debiutowała niedawno, ma w dorobku trzy powieści o Ruth Galloway, sympatycznej pani archeolog, z czego dwie pierwsze właśnie ukazały się w Polsce („Szlak kości" i „Janusowy kamień").

Ruth pracuje na uniwersytecie North Norfolk. Jest samotną kociarą z nadwagą toczącą nieustanną wojnę z rodzicami. Mieszka we wschodniej Anglii, w domku na krańcu świata, między skrajem bagien a morskim brzegiem. Kocha piosenki Bruce'a Springsteena i uwielbia historię. W chwili gdy poznajemy ją w „Szlaku kości", brakuje jej pięciu miesięcy do czterdziestki. I wtedy właśnie rozpoczyna swą przygodę z lokalną policją, której odtąd od czasu do czasu będzie pomagać w analizowaniu ludzkich szczątków. Zacznie od sprawy zaginionej pięcioletniej dziewczynki, w drugim zaś tomie („Janusowy kamień") będzie szło o serię morderstw wyglądających na rytualne.

Zagadki, które Galloway rozwiązuje wraz z inspektorem Harrym Nelsonem, nie są szczególnie skomplikowane, a mimo to w książkach Griffiths jest coś, co sprawia, że chce się czytać – choć nie każdemu przypadną do gustu. Miłośnicy twardej prozy kryminalnej będą rozczarowani, ucieszą się za to zwolennicy tzw. kryminałów prowincjonalnych, szczególnie ci, którzy więcej niż akcję cenią sobie bohaterów. W książkach Griffiths ludzie i ich życiowe zakręty są ważniejsi od intrygi, a że jest to gromada dobrze wymyślona i taktownie opisana, to szybko czytelnik odkrywa, że sięgając po kolejny tom, obcuje z gronem dobrych znajomych, trochę jak w przypadku solidnie skonstruowanego obyczajowego serialu telewizyjnego.

Griffiths instynktownie rozumie to, czego nie łapie wielu polskich autorów kryminałów: że ciekawy bohater nie musi mówić kalkami z Philipa Marlowe'a, porucznika Borewicza lub „Franza" Maurera, że ważne, by prócz talentów śledczych miał jeszcze własne życie, często niewolne od słabostek. W takiej prozie popularnej Brytyjczycy sprawdzają się doskonale. Nic na to nie poradzę – polubiłem panią archeolog Ruth Galloway.

Elly Griffiths „Szlak kości", „Janusowy kamień", Wydawnictwo Literackie 2011, 364 + 352 str.

Przeczytaj więcej o:  Elly Griffiths, powieść kryminalna

Plus Minus
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie uwierzyłbym we własny życiorys

- W SB byli bardzo różni ludzie: karierowicze, zimne dranie, kretyni – mało, bo mało, ale tacy też byli – i wreszcie posłuszni, którym to zresztą zwisało - mówi Robertowi Mazurkowi Aleksander Gawronik, były senator RP i więzień >>