Plus Minus
Zapomniana wolność słowa
Prasa powiatowa nie narzeka na brak czytelników. Tylko że tam, gdzie leży jej siła, ma też największego wroga: burmistrzów i ich urzędników uzbrojonych we własne samorządowe gazety
Wszystkim, którzy sądzili, że gazety najgorsze mają już za sobą, radzę pogadać z Sylwią Bardyszewską w Wyszkowie.













