REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Plus Minus

Plus Minus

Jak budować tożsamość Europy

Paweł Lisicki 26-12-2008, ostatnia aktualizacja 26-12-2008 18:36
Redakcja poleca:

Coraz częściej słychać o pomysłach tworzenia jednej europejskiej tożsamości. Temu służyć ma choćby postulowana przez Parlament Europejski budowa Domu Historii Europejskiej, a także napisanie nowych, przygotowanych wspólnie przez autorów różnych narodowości, podręczników historii. Istnieją już choćby podręczniki francusko-niemieckie, niedawno pojawił się też polsko-niemiecki.

Historia Europy to przecież aż do połowy XX wieku co najmniej dzieje wzajemnej rywalizacji różnych państw i narodów. Nic dziwnego zatem, że dziś, gdy w Europie panuje pokój, pojawia się potrzeba opowiedzenia historii na nowo, tak by była wolna od egoistycznych uprzedzeń. O ile jednak potrafię zrozumieć co tkwi u podłoża takiego zamysłu, to myślę, że jego zwolennicy popełniają zasadniczy błąd. Po pierwsze stan pokoju nie oznacza, że dawna walka o dominację zniknęła - może zmieniły się tylko jej formy. Po drugie zaś właśnie dlatego, że Europa nigdy nie stanowiła jednego tworu państwowego, kulturowego czy narodowego każda próba napisania paneuropejskiej historii uwzględniającej w równym stopniu różne racje kończyć się musi fiaskiem.

Rzeczpospolita
Dostęp do treści serwisu jest limitowany.

Aby uzyskać dostęp, skorzystaj zponiższych opcji:

Ikona telefonu

Wyślij SMS o treści: RP.ART

(24 godzinny dostęp do treści serwisu)

na numer 73464 (Koszt: 3zł + VAT)

Wpisz kod SMS

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie uwierzyłbym we własny życiorys

- W SB byli bardzo różni ludzie: karierowicze, zimne dranie, kretyni – mało, bo mało, ale tacy też byli – i wreszcie posłuszni, którym to zresztą zwisało - mówi Robertowi Mazurkowi Aleksander Gawronik, były senator RP i więzień >>