REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Festiwal

Festiwal

Ekspresja i piękno trójwymiaru

Barbara Hollender 14-02-2011, ostatnia aktualizacja 15-02-2011 20:39
Reżyser Wim Wenders i jego zona Donata Wenders
źródło: AFP
Reżyser Wim Wenders i jego zona Donata Wenders
Angela Merkel na premierze filmu
źródło: AFP
Angela Merkel na premierze filmu "Pina"
Prezydent Christian Wulff, Donata Wenders, Wim Wenders i Angela Merkel
źródło: AFP
Prezydent Christian Wulff, Donata Wenders, Wim Wenders i Angela Merkel

Berlinale 2011. Dokumenty Wendersa i Herzoga pokazują możliwości technologii 3D

Przyzwyczailiśmy się do bajek dziecięcych i filmów przygodowych kręconych w 3D. Tymczasem na Berlinale technologia ta pokazała nowe oblicze. Z ekranu nie wyskakiwały monstra, nie biegali po kolanach widzów bohaterowie bajek. Wim Wenders i Werner Herzog wykorzystali trójwymiar w dokumencie. I uwiedli widzów niebywałym pięknem obrazów.

Zobacz galerię zdjęć

„Pina” to opowieść o Pinie Bausch — słynnej niemieckiej tancerce, choreografce, współtwórczyni Tanztheater Wuppertal — która w 2009 roku „odeszła by tańczyć na chmurach”. Niewiele można się z tego filmu dowiedzieć o jej drodze życiowej, życiu prywatnym. Wenders, który przez lata się z nią przyjaźnił, wolał, by dla widza pozostała tajemnicą. Aktorzy Bausch rzucają drobne uwagi o kobiecie, która była ich guru, przede wszystkim jednak Wenders pokazał ją jako artystkę. Poprzez taniec. Na scenie teatru w Wuppertal odbywa się misterium samotności, rzadkie chwile radości przeplatają się ze smutkiem i bólem. Fragmenty słynnych spektakli Bausch —„Święto wiosny”, „Vollmond” czy „Cafe Muller”, ożywają tuż przed oczami widzów. 3D daje im głębię jak na scenie, a co jakiś czas wydobywa z całości jakiś ruch, przybliża ciała aktorów, pełne wyrazu twarze. Nieprawdopodobna ekspresja, niezwykłe piękno.

Podobne urzeczenie pięknem i tajemnicą można znaleźć w dokumencie Wernera Herzoga „Jaskinia zapomnianych marzeń”. W 1994 roku speleolog Jean-Marie Chovet odkrył w południowej Francji, w dolinie Rodanu, jaskinię, w której znaleziono malowidła naścienne sprzed 30 tysięcy lat. Grota zamknięta jest dla publiczności, bo oddech zwiedzających mógłby zmienić jej nawilżenie i zniszczyć rysunki. Dlatego postanowiono za symboliczne Euro wpuścić do wnętrza jaskini jednego filmowca. Wybór padł na Wernera Herzoga. A ten nie zmarnował okazji. Przy pomocy 3D ożywił walczące na ścianach mamuty, nosorożce, renifery i lwy, pokazał fruwające motyle i bezgłowe ptaki. I ślady ludzkich rąk. Zrobił film, który zamienia się w filozoficzną refleksję na temat początków sztuki i ludzkiego istnienia.

W czasie seminarium poświęconego 3D brytyjski producent Sam Taylor powiedział: „Trzeba mieć powód, żeby kręcić w 3D”. Wenders i Herzog udowodnili, jakie piękno i poezję może ta technologia wnieść do dokumentu.

Rumuński operator Oleg Mutu bez trójwymiaru, kamerą z ręki, zrobił znakomite, drapieżne zdjęcia do rosyjskiego filmu Alexandra Mindadze. Akcja „W sobotę” toczy się w ciągu 24 godzin, 26 kwietnia 1986 roku, po wybuchu elektrowni atomowej w Czarnobylu. Władze chcą ukryć informacje o katastrofie, miasto żyje normalnie. Jeden z inżynierów, działacz partyjny Walery, był przy wybuchu.

Próbuje uciekać z miasta, ale spóźnia się z dziewczyną na ostatni pociąg. W wolną sobotę trwa wesele. Ludzie bawią się do upadłego, Walery wie, że to muzyka na Titanicu. Siedząc za perkusją dedykuje kolejne rytmy ludziom, których promieniowanie skazało na śmierć lub chorobę, choć oni jeszcze sobie z tego nie zdają sprawy. Film Mindadze staje się alegorią systemu, z którego nie ma ucieczki. Tu 3D nie jest potrzebne. Wystarczy kawałek autentycznej historii.

Przeczytaj więcej o:  3d, Alexander Mindadze, Berlinale 2011, Festiwal Filmowy w Berlinie, Festiwal Filmowy w Berlinie 2011, Jaskinia zapomnianych snów, Oleg Mutu, Pina, Werner Herzog, Wim Wenders, film dokumentalny, technologia 3D

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Koniec świata według filmowców

Cannes 2012. David Cronenberg podróżuje do kresu kapitalizmu, a Sergiej Łoźnica dotyka istoty człowieczeństwa - pisze Barbara Hollender >>