Polska
Na skalnym placu zabaw
Czy grzyby skalne są jadalne? Kim jest Liczyrzepa? Jak się robi papier? – dowiemy się na wycieczce w Góry Stołowe
Wędrówki z małymi dziećmi po górach nie są łatwe. Małe nóżki szybko się męczą, zwłaszcza jeśli podejście jest długie i jednostajne, a krajobrazy monotonne. Jednak zróżnicowana trasa i ciekawe formy skalne sprawiają, że kondycja młodego turysty gwałtownie się poprawia. Dlatego za idealne miejsce na górską wyprawę z dziećmi, w towarzystwie pięcioletniego Piotrka i dwuletniej Agnieszki, uznaliśmy Góry Stołowe. Sieć szlaków jest tutaj gęsta, szczyty niewysokie, można wybierać trasy różnej długości i o różnym stopniu trudności, a jeśli pogoda nie sprzyja górskim wędrówkom, zwiedzać liczne zabytki.
Wielbłąd to czy pokemon?
Najbardziej znane szlaki prowadzą przez kamienne labirynty Błędnych Skał i Szczelińca, najwyższego szczytu (919 m n.p.m.) Gór Stołowych. Kręta ścieżka prowadzi wśród niezwykłych skał, które przybrały tak dziwne kształty, że zyskały specjalne nazwy: Kurza Stopka, Wielbłąd, Słoń. Doszukiwanie się podobieństwa do tychże stworzeń daje dzieciom wiele radości, chociaż często widzą one całkiem inne zwierzęta niż te opisane. I tak na naszej prywatnej mapie Błędnych Skał pojawiają się pokemony, Spiderman oraz czarodziejki Witch. Wąskie przejścia, momentami zamieniające się w tunele, oraz kładki nad przepaściami i rozpadlinami dostarczają co chwila nowych wrażeń. Dzieci chętnie maszerują, trzeba je nawet czasem powstrzymywać przed zbytnim oddalaniem się.
Mimo że dzień jest upalny, nie jest nam gorąco – w zacienionych szczelinach, takich jak Piekiełko, jeszcze latem leży śnieg.
Grzyby nie do zbierania
Fantastyczne kształty skał to wynik erozji – kruszenia się kamienia pod wpływem wody i wiatru. Według legendy powstały jednak inaczej. Niezwykłe kamienne postaci ludzi i zwierząt stworzył duch gór, Liczyrzepa, gdy zalecał się do pięknej Emilki. Aby zdobyć jej względy, wyczarował głaz huśtawkę, na którym bujał panią swego serca. Jeśli ktoś chce sprawić podobną przyjemność swej wybrance, może to uczynić i dziś, głaz całkiem łatwo daje się rozhuśtać.
I z Błędnych Skał, i ze Szczelińca podziwiać można piękną, rozległą panoramę gór. My podziwiamy szybkość, z jaką nasze pociechy biegają pomiędzy skałkami, i szukamy sposobu, by za nimi nadążyć. Nosidełko zabrane dla córki okazuje się zbędnym balastem. Jego pasażerka wybrała poruszanie się na własnych nogach.
W najstarszym w Polsce schronisku górskim na Szczelińcu zdobywamy pamiątkowy dyplom wraz z pieczątką i uciekamy przed tłokiem na mniej uczęszczany, ale równie piękny szlak, wiodący między Skalne Grzyby.Trasa prowadzi teraz przez las świerkowy. Również tu można podziwiać niezwykłe formacje skalne, barwne porosty, a przy odrobinie szczęścia wypatrzyć salamandrę plamistą lub bociana czarnego.
Dzieci najbardziej ciekawią zapowiadane w nazwie szlaku skalne grzyby: Czy to grzyby, które rosną na skałach? Czy można je jeść? Jak je zjemy? Na miejscu przekonują się, że to skały w kształcie grzybów, i wspaniałomyślnie rezygnują z grzybobrania.
Bajkowo i filmowo
W poszukiwaniu nowych wrażeń przekraczamy granicę, przechodzimy na czeską stronę gór. Równie ciekawą, a przy tym niezbyt trudną trasę można pokonać w Skalnych Miastach: Teplickim i Adrszpaskim, rozdzielonych Wilczym Jarem. Tu znajdziemy Portki Karkonosza i romantyczną Gotycką Bramę. Labirynty, wysokie ściany i kamienne baszty robią imponujące wrażenie – są większe i nawet bardziej urozmaicone niż ich polskie sąsiadki.
Tym razem nosidełko okazuje się przydatne, trasa przez oba miasta jest dość męcząca, chociaż mamy pewne trudności z przeciśnięciem się przez Mysią Dziurę. Warto było zabrać również ciepłe ubrania: w wąwozie Sybir leży całkiem spora warstwa śniegu, którym z zapałem obrzucają się zwiedzający. W pewnym momencie, wchodząc po stromej drabince, słyszymy okrzyk lekkiego przestrachu. Stajemy na skalnej platformie – oko w oko ze słoniem. Bo nawet dorośli ulegają złudzeniu, że przed nami stoi nie skała, lecz groźny słoń, łypiący na nas okiem przez szczelinę skalną. Udało mu się napędzić nam stracha.















