USA

Podróże w czasach terroru

Wojciech Lorenz, Piotr Gillert 04-01-2010, ostatnia aktualizacja 06-01-2010 07:58
Pakistańskie linie lotnicze już stosują się do nowych amerykańskich rygorów bezpieczeństwa (na zdjęciu: lotnisko w Islamabadzie)
źródło: AP
Pakistańskie linie lotnicze już stosują się do nowych amerykańskich rygorów bezpieczeństwa (na zdjęciu: lotnisko w Islamabadzie)
Lotnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Lotnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie
Strzeż się tych państw. Obywatele 14 krajów oraz wszyscy, którzy udają się z nich do USA, będą poddawani szczegółowej kontroli. Na liście są państwa uznane przez USA za sponsorów terroryzmu (Iran, Kuba, Sudan i Syria) oraz dziesięć krajów „wysokiego ryzyka”. – To niesprawiedliwe – zaprotestowały władze Nigerii.
źródło: Rzeczpospolita
Strzeż się tych państw. Obywatele 14 krajów oraz wszyscy, którzy udają się z nich do USA, będą poddawani szczegółowej kontroli. Na liście są państwa uznane przez USA za sponsorów terroryzmu (Iran, Kuba, Sudan i Syria) oraz dziesięć krajów „wysokiego ryzyka”. – To niesprawiedliwe – zaprotestowały władze Nigerii.

Lecisz do Ameryki? Czekają cię rewizje osobiste, badania wykrywaczem bomb, a nawet skany „na golasa”

Tak drastycznych środków kontroli wobec podróżnych udających się do USA jeszcze nie było. Amerykański Urząd Bezpieczeństwa Transportu (TSA) ogłosił wczoraj nowe metody.

„Każdy podróżny przybywający samolotem do USA z jakiegokolwiek miejsca na świecie i podróżujący z kraju lub poprzez kraj sponsorujący terroryzm lub inne kraje szczególnego znaczenia będzie musiał przejść przez zaostrzoną kontrolę” – czytamy w oświadczeniu TSA.

Na liście 14 krajów, których dotyczą nowe przepisy, przeważają państwa muzułmańskie Bliskiego Wschodu i Afryki, ale jest też Kuba. Zaostrzone kontrole dotyczyć mają jednak również „większości pozostałych pasażerów”, w tym obywateli USA.

Nowa polityka bezpieczeństwa to efekt niedawnych wydarzeń, o których wciąż mówi cała Ameryka. W pierwszy dzień Bożego Narodzenia nigeryjski pasażer samolotu lecącego z Amsterdamu próbował zdetonować ukryty w majtkach ładunek wybuchowy podczas podejścia do lądowania w Detroit.

Jak się później okazało, 23-letni terrorysta ma powiązania z al Kaidą w Jemenie. Nie to jednak zaszokowało Amerykanów, ale sam fakt, że zamachowcowi udało się wejść na pokład samolotu – i to z bombą.

Profile podróżnych

Nie wszystkim podoba się pomysł listy krajów niebezpiecznych. Amerykańsko-Arabski Komitet przeciw Dyskryminacji określił tę decyzję mianem „ekstremalnej i bardzo groźnej”. Ale wielu muzułmanów nie ma nic przeciwko „profilowaniu” podróżnych według narodowości.

– Nie da się ukryć, że zamachów dokonują głównie muzułmańscy ekstremiści. Władze muszą odpowiedzieć na to zagrożenie, więc nie zamierzamy protestować – wyjaśnia „Rz” dr Nazir Basharat z brytyjskiego Stowarzyszenia Muzułmańskiego Ahmadiyya.

Ale lista budzi zastrzeżenia z jeszcze innych powodów. – Nie wystarczy koncentrować się na podejrzanych z niektórych krajów, bo ekstremistów można zwerbować wszędzie. Lepiej na szerszą skalę wykorzystać już istniejące rozwiązania, takie jak zastosowanie psów, dokładniejsze rewizje osobiste czy wykrywacze cząsteczek materiałów wybuchowych – mówi „Rz” Sally Leivesley, dyrektorka firmy New Risk Limited, doradzającej brytyjskiemu rządowi w sprawach bezpieczeństwa.

Skaner i przeszukanie

W tę właśnie stronę zamierzają iść Amerykanie. Większość podróżnych czeka więc bardziej intensywna niż dotąd interakcja ze służbami bezpieczeństwa. Jest wielce prawdopodobne, że zostaną szczegółowo przeszukani (na razie nie jest jasne, czy w grę wchodzi dotykanie najbardziej intymnych części ciała) lub przepuszczeni przez wykrywacze materiałów wybuchowych (oszklone budki, w których na podróżnego dmucha silny strumień powietrza).

Na niektórych lotniskach można się również spodziewać prześwietleń całego ciała przy użyciu specjalnych skanerów. Ich operatorzy mogą dosłownie zaglądać podróżnym pod ubranie, co bez wątpienia umożliwiłoby wykrycie tajemniczej zawartości bielizny Nigeryjczyka.

Zaostrzenie kontroli zbiegło się w czasie z zamieszaniem na podnowojorskim lotnisku Newark. Gdy w jednym z terminali niezidentyfikowany mężczyzna wszedł w strefę bezpieczną z pominięciem kontroli, władze lotniska zarządziły wyprowadzenie ze strefy wszystkich pasażerów i poddanie ich ponownej kontroli. Tysiące ludzi godzinami czekało w długich kolejkach na powrót do sali odlotów.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: