REKLAMA

Australia i Oceania

Święta góra zamknięta dla turystów?

amk 09-07-2009, ostatnia aktualizacja 09-07-2009 08:06
Fot. Philippe Ariaudo
źródło: Flickr
Fot. Philippe Ariaudo
Fot. Philippe Ariaudo
źródło: Flickr
Fot. Philippe Ariaudo
Fot. Philippe Ariaudo
źródło: Flickr
Fot. Philippe Ariaudo

Święta góra australijskich Aborygenów - Uluru, znana jako Ayers Rock, może zostać zamknięta dla turystów, pragnących wspiąć się po jej zboczach.

Zakaz, będący obecnie przedmiotem dyskusji w rządzie Australii, wywołał gwałtowną debatę w kraju, łącznie z protestem części deputowanych do parlamentu.

Jak podały australijskie media, przeciwnicy zakazu w parlamencie argumentują, że co roku Uluru odwiedza ponad 350 tys. turystów; kilka tysięcy wspina się na zbocza liczącego 346 metrów wysokości malowniczego czerwonego wzgórza. Wprowadzenie zakazu oznaczałoby straty materialne, także dla Aborygenów, którzy w 1985 roku odzyskali kontrolę nad rejonem Uluru i otaczającym górę pakiem narodowym Uluru-Kata Tjuta.

Miejscowa grupa Aborygenów - Nguraritja uważa cały obszar parku za święte terytorium plemienne. Park, znajdujący się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, pozostaje pod wspólnym zarządem przedstawicieli plemienia i władz federalnych.

Zakaz wspinania się na Uluru zgodnie z zamierzeniami rządu ma być wprowadzony w ciągu 18 miesięcy, po przeprowadzeniu "publicznych konsultacji". Wcześniej winien także zostać podpisany przez ministra środowiska Petera Garretta.

Konserwatywni politycy zapowiedzieli już, że wystąpią do premiera Kevina Rudda o zablokowanie planów, ich zdaniem szkodzących turystyce. Przeciwko ograniczeniom opowiedział się też lokalny resort turystyki.

Aborygeni zapowiadają walkę o ochronę góry, i tak już dotkniętej procesem erozji. "Nikt się nie wspina na budynki Watykanu czy świątynie buddyjskie" - argumentował cytowany przed media w czwartek przedstawiciel starszyzny plemiennej w Uluru, Vince Forrester.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Mini w piątek obowiązkowa

Jeśli Australia - ten odległy kontynent-wyspa - kojarzy się tylko z operą w Sydney, Aborygenami i kangurami, to tkwimy w błędzie >>