Europa
Na końcu i początku świata
Szwajcaria. Zimą 1849 r. zgorszeni parafianie ujrzeli swego pasterza, wielebnego Johanna Josefa Imsenga, jak w rozwianej wiatrem sutannie zjeżdża na dwóch deskach z zagiętymi dziobami górską ścieżką
Proboszcz z Saastal, słynący z niespokojnego ducha i zamiłowania do nowinek, pokonał trasę z wioski Saas-Fee do położonego 300 metrów niżej Saas-Grund. Był to pierwszy udokumentowany zjazd na nartach w Szwajcarii.
Dziś Saas-Fee, nazywane „Perłą Alp", to jedna z najsławniejszych szwajcarskich stacji narciarskich, na której lodowcowych trasach jeździ się do końca czerwca. Na głównym jej placu obok ratusza wznosi się niewielki posąg księdza Imsenga, z laską górskiego przewodnika w garści.
Kręta, w wąska ścieżka, na której dokonał swego historycznego wyczynu, długo była jedyną drogą prowadzącą z Saas-Grund w górę doliny. Pocztę, żywność i wino dla gości pięciu hoteli w Saas-Fee przewożono nią na grzbietach mułów.
W lipcu 1938 r. wspinał się tędy z plecakiem na ramionach wygnany przez hitlerowców z zaanektowanej przez III Rzeszę Austrii Carl Zuckmayer – pisarz i dramaturg, autor granej na scenach całej Europy komedii „Kapitan z Köpenick" i współtwórca scenariusza jednego z najgłośniejszych filmów w historii kina: „Błękitnego Anioła" z Marleną Dietrich w roli tytułowej. Po latach pisał w swych wspomnieniach: „Za zakrętem roztaczała się panorama, jakiej nigdzie w życiu nie widziałem. Miałem wrażenie, że stoję na końcu świata, a jednocześnie na jego początku. Potężna srebrzysta rama od południa otoczona harmonijnym łańcuchem olśniewających szczytów, od zachodu okolona gotyckimi wieżami kościelnymi. (...) Zdawało się, że w blaskach zachodzącego słońca niebo o barwie fioletu rozkwita. Z lodowców spływały białe pieniste wstęgi potoków, których szum napełniał powietrze i pogłębiał ciszę".
Ów łańcuch olśniewających szczytów, które zachwyciły Zuckmayera – w 1958 r. zamieszkał w Saas-Fee, a 20 lat później został pochowany na cmentarzu przy miejscowym kościele – to okryte skrzącym się w słońcu wiecznym śniegiem wierzchołki należącej do Alp Penińskich grupy górskiej Mischabelhoerner. Monumentalna północna ściana najwyższej góry w całości położonej w Szwajcarii, Domu (4554 m n.p.m), wznosi się nad Saastal jak granitowy mur niemal trzykilometrowej wysokości. Trzynaście innych szczytów ma tu ponad 4 tys. metrów. Z ich stoków Saas-Fee, z dziesiątkami hoteli, sklepów, nocnych klubów i uliczkami zatłoczonymi wielojęzycznym tłumem, przypomina uczepioną skalnej półki na dnie wąskiej i głębokiej doliny kolonię górskich alg.
Spodek nad Alpami
Od czasu, gdy przed prawie trzema tysiącami lat w Saastal osiedlili się pierwsi mieszkańcy, Celtowie, aż do XIX w. góry uchodziły za siedzibę złych duchów, skąd zimą spadały na ludzkie osiedla lawiny, a latem niszczące fale powodzi.
Ten odwieczny strach zaczął ustępować dopiero przed 12 laty, kiedy w Alpach Pienińskich pojawili się geolodzy, botanicy, kartografowie, a nawet malarze, którzy w straszliwych górskich krajobrazach dostrzegli – ku zdumieniu miejscowych – piękno godne uwiecznienia w sztuce. Za nimi przybyli romantyczni i bogaci turyści, głównie Brytyjczycy z możnych rodów. A także – pierwsi alpiniści. Do 1889 r. ludzie stanęli na wszystkich wyższych okolicznych szczytach. Jednym z najwcześniej zdobytych był liczący 4027 m n.p.m Allalinhorn. Jego wierzchołek osiągnęli pierwsi londyński adwokat Edward Levi Ames i wielebny Imseng w towarzystwie dwóch innych mieszkańców Saastal. Dziś zaledwie 500 m poniżej szczytu, na turni Mittelallain, można zjeść obiad w najwyżej na świecie położonej restauracji obrotowej przypominającej kosmiczny spodek. Ruchomy pierścień jej podłogi – ze stolikami, na których dymią kociołki fondue i lśnią w promieniach słońca kieliszki z białym wallijskim winem – dokonuje pełnego obrotu w ciągu godziny. W pogodny wieczór można stąd dostrzec nawet światła Mediolanu.
Inna osobliwość Mittelallain to największa dostępna dla turystów lodowa grota na świecie. W jej mroźnych korytarzach i komnatach liczących łącznie 5,5 tys. m sześć. można obejrzeć zbiory różnobarwnych górskich minerałów, dziewiętnastowieczne plecaki i sprzęt alpinistyczny kowalskiej roboty, pamiętający pierwszych zdobywców okolicznych szczytów oraz wystawę historycznych fotografii. W tym – zdjęcie dzieci z Saas–Fee niosących w wielkich koszach lód z gór, potrzebny latem w hotelowych kuchniach i spiżarniach. W „Eispavillon" urządzono także dziesięć metrów pod powierzchnią lodowca niewielką kaplicę, która służy głównie do udzielania niezapomnianych ślubów. Nie wymaga to przy tym od nowożeńców i gości większej fatygi. Do groty pod Mittelallain dojeżdża się – z siodła Felskinn, od górnych stacji dwóch kolejek linowych łączących Saas-Fee ze stokami Allalin – najwyżej na świecie położoną koleją podziemną.















