Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja

Co MEN chce wiedzieć o uczniach

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Rodzice i eksperci w dziedzinie edukacji sprzeciwiajš się zbieraniu danych o uczniach
– Nie widzimy powodu, aby MEN centralnie zbierał szczegółowe dane o uczniach wraz z opiniami psychologicznymi o nich – mówi Wojciech Starzyński, założyciel Społecznego Towarzystwa Oœwiatowego, prezes fundacji Rodzice Szkole. Gromadzenie takich danych przewiduje projekt ustawy o systemie informacji oœwiatowej (SIO). Pracuje nad nim Sejm. Projekt zakłada, że dla każdego ucznia będzie utworzony zbiór danych z numerem PESEL, imieniem i nazwiskiem. Ma to pomóc w œledzeniu edukacji dziecka, by np. sprawdzić, czy realizuje obowišzek szkolny. Baza systemu informacji oœwiatowej miałaby być także pomocna przy przeprowadzaniu egzaminów i wydawaniu œwiadectw. – Dokładne dane o uczniach, np. ilu w danej gminie jest niepełnosprawnych, sš również potrzebne do wyliczenia prawidłowej subwencji – tłumaczy Grzegorz Żurawski, rzecznik prasowy MEN.
Jednak fundacja Rodzice Szkole wraz z innymi organizacjami zrzeszajšcymi rodziców i ekspertów ma wštpliwoœci, czy centralne gromadzenie szczegółowych informacji jest konieczne. Zbierajš więc podpisy przeciwko wprowadzeniu ustawy. – Wysłaliœmy też nasz sprzeciw do premiera, marszałka, rzecznika praw obywatelskich i rzecznika praw dziecka – wylicza Starzyński. – Chcemy pozostawienia obecnego rozwišzania, czyli podawania ogólnych danych statystycznych. Szczegółowe informacje powinny zostać w szkole. Inaczej mogš się dostać w niepowołane ręce. Żurawski podkreœla, że projekt był konsultowany z generalnym inspektorem ochrony danych osobowych. Rzeczniczka GIODO Małgorzata Kałużyńska--Jasak mówi, że inspektor uczestniczy w pracach nad projektem, „zabiegajšc, by ostateczne rozwišzania były zgodne z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych”. Ministerstwo zapewnia, że dostęp do szczegółowych danych nadal będš miały te instytucje, co obecnie, np. szkoła, komisje egzaminacyjne, samorzšd, a resort będzie sięgał tylko do danych statystycznych. Po co więc zmiana? – Sposób zbierania danych nie jest w całym kraju jednolity. Zdarzajš się pomyłki nawet w podawaniu liczby uczniów, którzy trafiajš do pierwszych klas – wyjaœnia Żurawski.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL