REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Sport » Sporty motorowe » Formuła 1

Formuła 1

Nikt nie potwierdza kontraktu Kubicy z Ferrari

guu 31-01-2012, ostatnia aktualizacja 31-01-2012 12:39
autor: Waldemar Kompała
źródło: Fotorzepa

Żadne oficjalne źródła nie potwierdziły dotychczas doniesień specjalistycznych włoskich portali, jakoby w piątek Ferrari miało w swej siedzibie w Maranello ogłosić, że Robert Kubica będzie kierowcą testowym tego zespołu. Milczy także sam słynny włoski team

Według nieoficjalnych informacji, prezentacji nowego bolidu Ferrari na ten rok miałoby towarzyszyć ogłoszenie wiadomości o podpisaniu kontraktu z polskim kierowcą Formuły 1. Nastąpiłoby to niemal dokładnie rok po ciężkim wypadku samochodowym, jakiemu uległ na rajdzie w Ligurii i po którym wciąż wraca do pełni formy. Rehabilitację tę skomplikowała kolejna kontuzja - złamanie kości piszczelowej. Polak poddał się operacji 13 stycznia w Mantui.

Według informacji włoskich portali, Kubica w Ferrari miałby pełnić różne funkcje, dostosowane do jego stanu fizycznego. Na pierwszym etapie nadzorowałby pracę nowego bolidu na symulatorze, co pozwoliłoby zespołowi konfrontować dane z tymi, jakie będą napływały z toru.

Na dalszym etapie sam zasiadłby w bolidzie, być może - jak się spekuluje - podczas testów w Mugello na początku maja. Dodatkowo Robert Kubica mógłby też uczestniczyć w realizacji programu rozwoju nowego silnika, a do tej pracy - jak się ocenia - potrzebny jest kierowca z dużym doświadczeniem. Jeśli forma i zdrowie mu pozwoli, miejsce u boku Fernando Alonso w 2013 roku będzie miał pewne - piszą portale.

Na temat tych spekulacji milczy zarówno włoski menedżer Kubicy, jak i sam zespół Ferrari.

Także rzecznik kierowcy w Polsce Marcin Czachorski nie potwierdził tej wiadomości. - Proszę wybaczyć, na ten temat nie mogę przekazać żadnych informacji. Robert Kubica czuje się coraz lepiej, choć nadal porusza się o kuli. Problemy z nogą nie spowodowały opóźnień w trwającym nadal procesie rehabilitacji po wypadku na rajdzie - powiedział.

Przeczytaj więcej o:  Maranello, ferrari, formuła 1, kubica, włochy

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

Zamknij

Przeczytaj też: >>

Trudna miłość Wenezueli

Zwycięstwo Pastora Maldonado w Grand Prix Hiszpanii odebrało przynajmniej na chwilę argumenty przeciwnikom finansowania kapitalistycznej rozrywki przez socjalistyczne państwo >>
reklama