Koszykówka
Sensacja w Zgorzelcu, dowód prawdy w Zielonej Górze
W piątkowych meczach 15. kolejki Tauron Basket Ligi PGE Turów Zgorzelec niespodziewanie przegrał z PBG Basket Poznań 74:75, a Trefl Sopot pokonał ŁKS Łódź 89:71. Wydarzeniem soboty będzie m.in. spotkanie Zastalu Zielona Góra ze Śląskiem Wrocław
Prowadzący w tabeli Turów sensacyjnie przegrał z dziesiątym w tabeli zespołem z Poznania. Na własnym parkiecie i w trzy dni po równie sensacyjnym zwycięstwie (po dwóch dogrywkach) nad Albą Berlin w Pucharze Europy.
To druga z rzędu i czwarta w pięciu ostatnich meczach porażka lidera ze Zgorzelca, który już w sobotę może stracić pierwsze miejsce w tabeli, gdy Czarni wygrają w stolicy z AZS Politechniką. Jeśli to nie kryzys, to na pewno efekt zmęczenia podróżami i intensywności gier w kraju i na arenie międzynarodowej. Także braku na parkiecie kontuzjowanych Michała Gabińskiego oraz czołowego strzelca zespołu i bohatera meczu z Albą Daniela Kickerta, który nie mógł w piątek zagrać ze względu na uraz pachwiny.
Goście prowadzili przez większość spotkania. Znakomicie grał ich środkowy Damian Kulig, który do przerwy, przy stanie 40:31 dla PBG, miał już 17 punktów. Na początku czwartej kwarty zespół z Poznania prowadził różnicą 13 punktów (62:49), w 34. minucie 65:53, ale końcówka meczu przypominała tę z wtorkowego spotkania z Albą. Po serii trafień Konrada Wysockiego był remis 68:68 w 39. minucie, ale w ostatnich sekundach faulowany Djordje Micić z PBG pewniej wykonywał rzuty wolne niż David Jackson i Ronald Moore z Turowa.
W Sopocie Trefl nie miał, bo nie mógł mieć żadnych problemów z pozbywającym się zagranicznych zawodników ŁKS. Czołowy strzelec łódzkiego zespołu Jermaine Mallett przeszedł właśnie do Trefla i w spotkaniu przeciwko swoim byłym kolegom zdobył 2 punkty. W innym debiucie Paweł Malesa, nowy koszykarz ŁKS, a w poprzednim sezonie zawodnik Trefla, uzyskał 3 pkt.
W sobotę w Zielonej Górze koszykarze Zastalu i ich trener Tomasz Jankowski stają przed trudnym zadaniem udowodnienia, że kryzys mają już za sobą i potrafią wrócić na ścieżkę zwycięstw. Zastal, który w pierwszej fazie sezonu imponował seryjnymi wygranymi, będąc jedną z rewelacji ligi, przegrał ostatnio trzy mecze z rzędu. Z kolei Śląsk Wrocław po niezbyt udanym starcie rozkręcał się z meczu na mecz, wygrał sześć z ostatnich ośmiu spotkań i do szóstego w tabeli Zastalu traci tylko jeden punkt. Śląsk pauzował w ostatniej kolejce, więc miał więcej czasu na spokojne przygotowania do meczu w Zielonej Górze. Z zespołem już trenuje Adam Wójcik, legenda polskiej koszykówki. Ale w sobotę jeszcze nie wystąpi.
W pierwszej rundzie Zastal wygrał we Wrocławiu 70:69. Zwycięskie punkty na sześć sekund przed końcem zdobył Walter Hodge.
Właśnie pojedynek portorykańskiego rozgrywającego z liderem wrocławian Robertem Skibniewskim będzie ozdobą spotkania. Polak jest najlepiej podającym w ekstraklasie (średnio 6,8 asyst na mecz), a Hodge zajmuje drugie miejsce w tej klasyfikacji (6,2). Zapewne wielu kibiców wskazywało i będzie wskazywać na obydwu tych zawodników, wybierając pierwsze piątki Meczu Gwiazd Tauron Basket Ligi (głosowanie trwa na stronie www.plk.pl).
W Śląsku powrót do wysokiej formy zasygnalizował Slavisa Bogavac, który w ostatnim ligowym meczu z PBG Basket wyrównał rekord sezonu, zdobywając 37 punktów. W Zastalu z kolei nie ma już Ganiego Lawala, co wydaje się jedną z głównych przyczyn kryzysu zespołu. Amerykański środkowy, najlepszy zawodnik ekstraklasy według współczynnika eval, wrócił do Phoenix Suns natychmiast po tym, gdy ogłoszono zakończenie lokautu w NBA. Nie zapomniał jednak o swojej polskiej drużynie. Już z USA wysłał do Zielonej Góry paczkę z... 12 parami koszykarskich butów dla wszystkich kolegów z Zastalu. Zawodnicy otrzymają je po sobotnim meczu. Czy będzie to nagroda za zwycięstwo czy też zachęta do jeszcze pilniejszej pracy po kolejnej porażce?
Ciekawie będzie też na innych parkietach, m.in. w Warszawie, gdzie borykająca się z finansowym kryzysem i apelująca o wsparcie AZS Politechnika spotka się na Torwarze z niezwykle silnym zespołem Energi Czarnych Słupsk, który w przypadku zwycięstwa obejmie prowadzenie w tabeli. I w Koszalinie, gdzie drużynę AZS w meczu z Kotwicą Kołobrzeg poprowadzi najbardziej znany w Polsce zagraniczny trener Andrej Urlep (zastąpił Tomasza Herkta), kolejny raz wracający do naszej ekstraklasy.








