Dane osobowe
Zbyt dużo wiedzą o naszym życiu
Okres przechowywania informacji o połączeniach telekomunikacyjnych jest zbyt długi
Operatorzy telekomunikacyjni muszą przechowywać dane o połączeniach telefonicznych i internetowych przez dwa lata. Tak stanowi prawo telekomunikacyjne, które w 2009 r. zostało zmienione w myśl unijnej dyrektywy tzw. retencyjnej. Zestaw danych, które mogą być przekazywane policji, prokuraturom, sądom czy służbom specjalnym, jest szeroki. Umożliwia to profilowanie osób i ich zachowań, pozwala na daleko idącą ingerencję w prywatność. Przepisy, które miały służyć ochronie przed terroryzmem i zwalczaniu poważnej przestępczości, są nadużywane. Taki jest wniosek z konferencji poświęconej retencji danych w demokratycznym państwie prawnym.
– Polska wdrożyła dyrektywę retencyjną niezgodnie z założeniem projektodawców. Regulacja, która miała ułatwić ściganie poważnych przestępstw, umożliwia śledzenie każdego z nas – uważa Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, pytała, czy nie zgrzeszyliśmy nadgorliwością, przyjmując 24-miesięczny okres przechowywania danych.
– Trzeba się zastanowić nad zmianą prawa, bo dzisiejsze rozwiązanie jest niekonstytucyjne. Może wystarczy 12 miesięcy – postuluje.
Także Magdalena Gaj, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, widzi wady dzisiejszych rozwiązań.
– Trzeba jeszcze raz wyważyć opinie i stanowiska wszystkich zainteresowanych stron – uważa.
Prokurator Zdzisław Brodzisz z Prokuratury Generalnej podkreślał, że dane transmisyjne mają znaczenie we wszystkich rodzajach przestępstw.
– Kto, kiedy i z kim się komunikował, jest nie mniej ważne niż sama treść rozmów – wskazywał prokurator.
Prof. Andrzej Adamski z Uniwersytetu w Toruniu też zgadzał się z tezą, że idea retencji niesie zagrożenia dla życia prywatnego.
Z kolei Jacek Cichocki, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, nie widzi innego wyjścia.
– Trzeba tylko wyważyć proporcje, biorąc pod uwagę bezpieczeństwo obywateli oraz ochronę prywatności – podkreślał Jacek Cichocki.
– Wartością jest prawo do anonimowości komunikacji. Operatorzy i tak zbierają dane na potrzeby biznesowe. One powinny wystarczyć do walki z przestępczością – uważa Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon.
„Rzeczpospolita” sprawowała patronat nad konferencją.
Więcej o umowach z operatorami telekomunikacyjnymi oraz o danych osobowych konsumenta















