Wiadomości

Edukacja w Internecie - nauczyciel nie jest wirtualny

Maria Pophristova
Rzeczpospolita
Maria Pophristova, socjolog z SWPS
Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad nowelizacją ustawy o systemie oświaty. Dzięki nowym przepisom będzie można uczyć dzieci i młodzież przez Internet. Czy taka edukacja w ogóle jest skuteczna?
[b]Maria Pophristova:[/b] Istnieją przeróżne rodzaje kursów internetowych. Są wśród nich kursy moderowane, które polegają na tym, że po drugiej stronie komputera jest prawdziwy nauczyciel i prowadzi zajęcia. W czasie takich lekcji dziecko nie jest pozostawione samo sobie. Nauczyciel jest po drugiej stronie i wszystko tłumaczy. [b]Czy nauczyciel musi zostać do tego przygotowany?[/b]
Prowadzone są specjalne szkolenia dla nauczycieli i wykładowców prowadzących kursy przez Internet. Uczą się na nich, jak się zachowywać, żeby uczeń wiedział, że w razie problemów może się z nimi skontaktować. Nauczyciel musi dawać do zrozumienia uczniom, że nie jest tylko wirtualną postacią pojawiającą się przez chwilę w komputerze. Ale że można do niego napisać i o wszystko zapytać. [b]A nie lepszy jest bezpośredni kontakt?[/b] Projekt edukacji przez Internet powinien zakładać także spotkania bezpośrednie. Znam tego typu projekt dotyczący dzieci niepełnosprawnych. Dziecko mieszkające na wsi, które nie mogło dojeżdżać do szkoły, miało dostawać konkretne zadania i łączyć się z nauczycielami za pośrednictwem Skype'a. Taka forma wydaje się dla dziecka korzystniejsza, bo nauczyciel skupia całą uwagę na jednym uczniu. Myślę, że w tym wypadku największym problemem jest brak kontaktu z rówieśnikami. [b]Ten problem chyba trudniej rozwiązać?[/b] Są kursy dla studentów, podczas których uczestnicy dostają do wykonania zadania w grupach. W takim kursie uczestniczą ludzie z różnych zakątków Polski. Żeby wykonać zadanie, muszą się ze sobą skontaktować. To może być namiastka kontaktu z rówieśnikami. [i]-rozmawiała Matylda Młocka[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL