Społeczeństwo

Egipt: ataki na chrześcijan trwają od lat

Rzeczpospolita, Mariusz Buczma Mariusz Buczma
Ashraf Benyamin, dyrygent, mieszkajacy w Polsce egipski chrześcijanin
[b]Rz: Dlaczego właśnie teraz nasiliły się ataki na egipskich chrześcijan? [/b]
Ashraf Benyamin: Nie możemy mówić o nasileniu. Ataki na chrześcijan trwają w Egipcie od lat. I to nie od wojny z Irakiem czy nawet od czasu „Pustynnej burzy”. Początek wojny z chrześcijanami datuje się na 1952 r., kiedy to doszło w Egipcie do rewolucji i obalenia monarchii. Niegdyś chrześcijanie musieli na Bliskim Wschodzie nosić czarne stroje. Teraz jesteśmy wyróżniani zapisem w dowodzie osobistym i w odpowiedniku numeru PESEL. I przez to mamy kłopoty na studiach, w pracy.
[b]Pan jest katolikiem? [/b] Jestem Koptem katolikiem. Koptowie są trochę jak Żydzi – nie można zostać Koptem z wyboru. Koptowie są czystej krwi Egipcjanami. Prawdopodobnie 300 lat temu moja rodzina związała się z katolicyzmem. Jestem więc katolikiem obrządku wschodniego. [b]Jakie są różnice między Koptami prawosławnymi i tymi związanymi z katolicyzmem? [/b] My uznajemy papieża w Watykanie, a oni – swojego patriarchę. Poza tym nie ma wielkich różnic. W Egipcie mówimy przede wszystkim o chrześcijanach i często działamy wspólnie. Gdy patriarcha w odpowiedzi na prześladowania ogłosił post narodowy, przyjęliśmy go również. Możemy mówić o solidarności w wierze. [b] Czemu muzułmanie chcą zniszczyć egipskich chrześcijan? Przecież stanowicie mniejszość. [/b] Nie wiemy jednak, ilu tak naprawdę nas jest. Wierzymy, że stanowimy jedną czwartą całej ludności kraju, ale dokładna liczba jest nam nieznana. Choć władze tę liczbę znają. A czemu trwa walka z chrześcijanami? Być może zostanę uznany za nietolerancyjnego, ale według mnie muzułmanie są bardzo miłymi ludźmi do chwili, kiedy nie zaczynają być praktykującymi wyznawcami islamu. A jeśli zaczynają, to stają się terrorystami. Bo Koran nie daje marginesu dialogu. Mówi: zaproponuj niewiernemu przejście na islam. Jeśli się zgodzi – dobrze, jeśli nie – to go zabij. Niestety, narastaniu ruchu islamskiego winien jest też Zachód. To Amerykanie, gdy rozpoczęła się radziecka inwazja na Afganistan, przekonywali, że trzeba ratować świat muzułmański przed ateistami. Do Afganistanu ruszyły więc oddziały muzułmanów, by wiary bronić. Po wojnie nie mieli niczego do roboty oprócz zabijania. Ubrali się w białe szaty, zapuścili brody, przekonywali, że są duchownymi. Ale by dalej działać, musieli znaleźć nowego wroga. Tym wrogiem okazaliśmy się my. [b]Atak na kościół w Aleksandrii był bardzo skuteczny. Policja była bezsilna? [/b] O tym, że taki atak będzie, wiadomo było doskonale z Internetu. Łącznie z adresem i datą. Kościół niby był przez policję pilnowany, ale ani jeden funkcjonariusz nie został ranny. Niewykluczone, że wszyscy uciekli jeszcze przed atakiem. Niestety, w Egipcie, jeśli ktoś mówi o problemach między chrześcijanami i muzułmanami, nazywany jest zdrajcą. Ja nie mogę wrócić do kraju, bo rzekomo oczerniam Egipt przed Polską i UE. [b]Czy Europa, w tym Polska, za słabo reaguje na prześladowania chrześcijan? [/b] Polacy, także inne kraje Europy, za mało o tym wiedzą. Tymczasem muzułmanie przekonują, że ich wiara jest religią pokoju, pokazują, że potrafią być szarmanccy np. wobec Polek. Jeśli nie powie się „stop”, w Egipcie wybuchnie wojna domowa. To grozi wielkim, nieobliczalnym wybuchem w świecie arabskim.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL