Pogoda
Strażacy walczą z cofką
Całą noc strażacy walczyli z podwyższonym stanem wód w powiecie elbląskim i w okolicach Fromborka. Poziom wody z tzw. cofki cały czas przekracza stan alarmowy, mimo że w nocy opadła o 20 centymetrów.
W sobotę woda zalała ulicę Rybacką we Fromborku.
Nad zapewnieniem bezpieczeństwa mieszkańcom powiatu bez przerwy pracuje kilka kompanii strażaków. Praca polega przede wszystkim na zabezpieczaniu wałów przeciwpowodziowych. W miejscu drobnych przecieków układane są worki z piaskiem. Strażacy odpompowują też wodę z zalanych terenów.
Cały czas też jest monitorowany stan wód i wałów przeciwpowodziowych między innymi w okolicach Elbląga, powiatu elbląskiego i Fromborka. Według prognoz woda ma dalej opadać. Cofka na Bałtyku oznacza, że silny wiatr pcha wodę z Zalewu Wiślanego na Żuławy.
Woda w nocy opadła do poziomów alarmowych, a nawet poniżej tj. o 30 - 40, a nawet i 50 cm. Poniżej stanów alarmowych w niedzielę rano woda była m.in. w Tolkmicku.
W nocy strażacy stoczyli dwie dość dramatyczne walki o utrzymanie wałów, obie zakończone sukcesem. O pierwszy wał walczyli w okolicy Wyspy Nowakowskiej, tam mocno on przesiąkał, więc strażacy umacniali go workami z piaskiem. We Fromborku równie dramatycznie walczono o stację pomp i uzdatniania wody. Dzięki temu, że udało się ją obronić nie doszło do przerw w dostarczaniu wody pitnej w tym miasteczku.
Przy obronie i monitorowaniu wałów na zagrożonych terenach pracowało 100 strażaków ściągniętych na Żuławy z całego woj. warmińsko-mazurskiego.
W niedzielę cofka minęła tzn. wiatr, który toczył z Bałtyku wodę na Żuławy zmienił kierunek na północny (tzn. odwrotny) i znacznie osłabł - z 8-9 stopni w skali Bouforta do 2-3 stopni.
Dzięki zmianie pogody sytuacja na Żuławach jest na tyle opanowana, że strażacy zaczynają już wypompowywać wodę z zalanych posesji np. we Fromborku.
W sobotę cofka z Bałtyku spowodowała, że woda wdarła się do 4 gospodarstw na Wyspie Nowakowskiej pod Elblągiem, zalanych było kilka ulic w samym Elblągu, Fromborku, czy Tolkmicku. Zalane były m.in. lokalne drogi, zamknięto most pontonowy na Wyspę Nowakowską. Wojewoda warmińsko-mazurski wprowadził lokalne alarmy powodziowe.















