Prawo budowlane
Deweloper nie zmierzy dowolnie mieszkania
- Deweloperzy już nie zarobią na metrażu
- Deweloperzy różnie liczą powierzchnie lokali
- Czego się domagać, gdy powierzchnia niezgodna z umową
- Jak mierzyć powierzchnię mieszkania z antresolą
- Warto zmierzyć kupowane mieszkanie
- Odstąpienie od umowy z deweloperem za zły metraż
- Ustawa deweloperska pełna kosztownych absurdów
- Deweloperzy zaczynają unikać klauzul niedozwolonych
- Deweloper nie dopłaci za mniejszy metraż
- Deweloper nie oszuka więcej na metrażu
Inwestorzy będą musieli liczyć powierzchnię nowych lokali według jednakowych zasad. Resort budownictwa przygotował odpowiedni projekt
Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pracuje nad rozporządzeniem. Wyeliminuje ono nieuczciwe praktyki firm deweloperskich w mierzeniu powierzchni lokali.
Tylko jedna norma pomiaru
Chodzi o projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Zgodnie z nim w nowych budynkach obowiązkowo ma być stosowana jedna norma, a mianowicie PN-ISO 9836. Według niej mają być przygotowywane projekty oraz stawiane budynki.
– To bardzo ważna zmiana, bo nie ma jednej wymaganej zasady mierzenia powierzchni mieszkań. Stosuje się jedną z dwóch polskich norm – wyjaśnia Mirosław Giera z Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. – Do kwietnia 1999 r. – dodaje – obowiązywała norma PN-70/B-02365 z 30 czerwca 1970 r., a potem PN-ISO 9836-1997 z 28 października 1997 r. Teoretycznie zastąpiła tę starszą, ale żaden przepis nie mówi o obowiązku jej stosowania. Oznacza to, że można posługiwać się albo jedną, albo drugą. Tymczasem różnice między nimi są spore (patrz tabelka obok).
Do mierzenia powierzchni budynków wzniesionych do dnia wejścia w życie tej zmiany będą stosowane dotychczasowe zasady.
– Brak wyraźnego wskazania normy wykorzystują niektórzy deweloperzy i tworzą własne zasady mierzenia lokali, nie zawsze korzystne dla kupującego – mówi Zbigniew Malisz, członek zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Niektórzy – dodaje – mierzą nawet powierzchnię lokali po linii zewnętrznych ścian budynku.
Według Zbigniewa Malisza szkoda, że projekt nie reguluje problemu związanego z często występującą różnicą między projektowaną powierzchnią lokalu a oddaną do użytkowania. W tej chwili panuje pełna dowolność i niektórzy deweloperzy przesadzają z tolerancją. Z zamówionej przez PZFD opinii w Instytucie Techniki Budowlanej wynika, że dopuszczalna różnica to 2 proc.
– Poza tym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kwestionuje obecnie każdą różnicę między projektowaną powierzchnią a oddaną do użytkowania – twierdzi Zbigniew Malisz.
Różnice są niedopuszczalne
– Tak, to prawda – przyznaje Maciej Chmielowski z UOKiK. – UOKiK nie interesuje to, czy dopuszczalna różnica między jedną a drugą powierzchnią wynosi 2 czy 5 proc., ważne, że jest. Nie podoba się nam, że umowy przedwstępne nie dają kupującym prawa odstąpienia od umowy przedwstępnej z tego tytułu, że istnieje różnica pomiędzy tymi powierzchniami – wyjaśnia Maciej Chmielowski. Takie samo stanowisko zajmuje Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Projekt rozporządzenia jest ściśle związany z tzw. ustawą deweloperską, regulującą zasady zawierania umowy między deweloperem a kupującym mieszkanie lub dom jednorodzinny. Ustawa ta wymienia m.in., co powinno znaleźć się w takiej umowie. Wśród niezbędnych elementów znalazło się określenie powierzchni lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, które wejdzie w życie 29 kwietnia przyszłego roku. Tego też dnia ma zacząć obowiązywać rozporządzenie o liczeniu powierzchni lokali.
etap legislacyjny: konsultacje społeczne
Zobacz serwisy:
» Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Prawo budowlane » Powierzchnia lokali i normy do jej obliczania
» Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Prawo dla kupującego i sprzedającego » Umowa z deweloperem















