REKLAMA

Świadczenia pozapłacowe

Lepiej zjeść śledzika poza biurem

Tomasz Morycz 05-12-2011, ostatnia aktualizacja 05-12-2011 07:35
Na ogół szef nie sprzeciwi się umieszczeniu przez podwładnych w ich pokojach niewielkich stroików czy kilku bombek. Nie wolno jednak przekraczać pewnych granic
źródło: www.sxc.hu
Na ogół szef nie sprzeciwi się umieszczeniu przez podwładnych w ich pokojach niewielkich stroików czy kilku bombek. Nie wolno jednak przekraczać pewnych granic

Pracownicy nie mogą bez wiedzy i zgody szefa zorganizować firmowego spotkania opłatkowego. Chyba że zbiorą się po zakończeniu zadań i poza murami przedsiębiorstwa

Koniec roku dla większości firm oznacza pośpiech związany z finalizacją inwestycji, zamówień czy rozliczeń. Dla pracowników także wiąże się z większym tempem pracy, wysiłkiem czy dyspozycyjnością. A wszystko przypada przed świętami Bożego Narodzenia, które powszechnie kojarzą się ze spokojem, radością czy miłością. Podwładni nie są zadowoleni z dodatkowych obciążeń.

Nie dość, że i tak mają niewiele czasu dla bliskich, to jeszcze w tym okresie, kiedy chcieliby zrobić im przyjemność, kupić prezenty i poświęcić więcej uwagi, muszą więcej myśleć o firmie.

W tak napiętej atmosferze wielu przełożonych organizuje zakładowe spotkania opłatkowe. I choć nie wszyscy za nimi przepadają, uznają za miły gest. Dzięki niemu szef może spotkać się z załogą i podziękować za współpracę, a zatrudnieni mają szansę nawiązać z nim bliższe relacje i porozmawiać niekoniecznie o przedsiębiorstwie.

Przykład

Pan Mariusz jest właścicielem agencji reklamowej. W związku ze zbliżającymi się świętami jego firma miała bardzo dużo zleceń.

Kiedy udało się im sprostać, zorganizował spotkanie wigilijne dla pracowników. Chciał, żeby było wyjątkowe, dlatego przewidział wspólne robienie i smażenie pierogów. Postarał się też o upominki.

Podwładni nie kryli zadowolenia z takiego spędzenia czasu. Choć ostatnio byli zmęczeni i zdenerwowani, to w dobrych humorach udali się na wypoczynek. Dzięki temu pomysłowy szef zyskał w ich oczach i zachęcił do dalszej współpracy.

Przykre skutki samowoli

Co jednak stanie się wtedy, gdy pracodawca nie wpadnie na taki pomysł lub z jakichś powodów, np. finansowych, organizacyjnych czy światopoglądowych, nie będzie nim zainteresowany?

Czy zatrudnieni mogą zorganizować taką imprezę we własnym zakresie? Jeśli nastąpi to po zakończeniu wykonywania zadań i poza firmą, mają nieograniczoną swobodę. Jeśli jednak chcą to uczynić na terenie zakładu zarówno w czasie świadczenia pracy, jak i po jego upływie, musi o tym wiedzieć przełożony i potrzebna jest jego zgoda.

To dlatego że wykonywanie umówionych czynności to podstawowy obowiązek pracownika, z którego może go zwolnić wyłącznie szef. To samo dotyczy firmowych pomieszczeń, z których co do zasady można korzystać tylko w celach zawodowych. Odstępstwo od niej każdorazowo wymaga zezwolenia. W przeciwnym wypadku zatrudnieni muszą liczyć się z konsekwencjami, nawet z rozstaniem bez wypowiedzenia.

Przykład

Panowie Wojciech, Krzysztof i Maciej pracowali w firmie transportowej jako kierowcy. W przeddzień Bożego Narodzenia postanowili zorganizować zakładowego śledzika. Wiedzieli, że pracodawca nie zgodzi się na to, dlatego nic mu nie powiedzieli i zaprosili kilkunastu pracowników. W czasie imprezy, która odbywała się w godzinach pracy i w jednym z pomieszczeń magazynowych, składali sobie życzenia, śpiewali kolędy i pili alkohol. Kiedy przełożony się o tym dowiedział i nie zastał ich na stanowiskach, zwolnił dyscyplinarnie. Jego postępowanie było zasadne, bo podwładni rażąco naruszyli swoje podstawowe obowiązki.

Ciszej o zakupach

Pojawia się też pokusa, aby świąteczne zakupy zrobić w godzinach pracy lub skrócić dniówkę, zwłaszcza w Wigilię lub w czas ją poprzedzający, kiedy domowych obowiązków jest najwięcej.

Tu też nie obejdzie się bez zgody pracodawcy. I choć trudno przypuszczać, żeby przystał na wyjście do supermarketu czy podarował dzień wolny, do czego oczywiście ma prawo, często skraca pracę nawet o kilka godzin. W grę wchodzi też modyfikacja rozkładu czasu pracy, ograniczenie obowiązków czy rezygnacja z nadliczbówek.

Podwładni nie mają natomiast co liczyć na to, że szef przymknie oko na korzystanie z Internetu, aby znaleźć i kupić świąteczne upominki. Jeśli byłoby to chwilowe, wolno pozostawić bez napiętnowania. Gdyby jednak czas spędzony w e-sklepie był liczony w godzinach, dla podwładnego może się to źle skończyć – włącznie z dyscyplinarką.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  imprezy, obowiązki, umowy, wypowiedzenia, święta

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nauka za przyzwoleniem szefa daje pracownikowi wiele przywilejów

Podwładnemu podnoszącemu kwalifikacje bez akceptacji pracodawcy nie musimy nic przyznawać, nawet bezpłatnych urlopów i zwolnień od pracy >>