REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Dobra Firma » Kadry i płace

mobbing, molestowanie, dyskryminacja

Frywolna spódniczka nie dla firmowej śnieżynki

Anna Abramowska 19-12-2011, ostatnia aktualizacja 25-12-2011 08:19

Nie żądaj od pracownicy noszenia skąpego stroju. Za takie pomysły możesz słono zapłacić

Dobiegają do nas sygnały od czytelników, a właściwie od czytelniczek, że szefowie w przypływie walki o klienta posuwają się do niestandardowych, śmiałych strategii marketingowych.

W jednym z pensjonatów pracujące recepcjonistki zostały postawione pod ścianą – albo zgodzą się być skąpo odzianą śnieżynką podczas świąteczno-noworocznego okresu urlopowego, albo odejdą z pracy. Bo, jak to określił szef, „nie stać mnie na zatrudnienie jeszcze jednej pracownicy do marketingu bezpośredniego”.

Oto jeden z listów.

- Pracowałam w hotelowej recepcji. Dostałam wypowiedzenie za niepodporządkowanie się poleceniom przełożonego. Nie zgodziłam się na zakładanie krótkiej spódnicy w służbowym kostiumie. Mówiłam pracodawcy, że nie czuję się komfortowo w tak krótkiej spódniczce (do pół uda) i że spotykają mnie nieprzyjemne uwagi i zaczepki ze strony natarczywych klientów. Do kierownika nie trafiała moja argumentacja. Mówił, że jesteśmy wizytówką firmy i musimy wyglądać, jak to ujął, „zachęcająco do skorzystania z usług naszego pensjonatu”. Ponieważ się nie zgodziłam, dostałam wypowiedzenie. Czy takiego zachowania nie można uznać za dyskryminujące? A może to już molestowanie seksualne? – pyta czytelniczka.

Tego typu sprawy są trudne i nie zawsze jednoznaczne. Bo z jednej strony to szef decyduje, jak ma wyglądać strój służbowy pracownika, z drugiej  powinien jednak zachować przy tym zdrowy rozsądek i dobre obyczaje.

Pod dyktando szefa

Coraz częściej firmy ustalają określone reguły ubioru w pracy. Często nie ograniczają się one tylko do wskazania koloru noszonych w zakładzie garniturów i kostiumów, ale także określają dopuszczalną długość spódnic czy dozwolone odcienie noszonych krawatów. Pojawiają się także firmowe wymogi co do fryzury, biżuterii, a nawet długości i koloru paznokci.

Ten zakładowy dress code to wizytówka firmy, przesłanie dla potencjalnego klienta czy kontrahenta, że firma stawia wysoką poprzeczkę swym pracownikom i ma dla niej duże znaczenie jakość świadczonych  usług.

Jednak zachowanie przełożonego czytelniczki pozostawia wiele do życzenia. Owszem, pracownik powinien dbać o dobro zakładu pracy, lecz z obowiązku tego nie można wywodzić nakazu bezwzględnego posłuszeństwa i uległości szefowi – także w zakresie wytycznych co do tzw. ubioru służbowego.

Z jednej strony zatrudniony musi podporządkować się poleceniom pracodawcy i wykonywać swoją pracę zgodnie z otrzymanymi od przełożonego instrukcjami, z drugiej  nie można go zmusić do wykonywania poleceń służbowych naruszających jego godność.

Uwłaczający uniform

Zmuszanie pod groźbą zwolnienia do noszenia przykrótkich spódniczek może naruszać godność pracownika. Mówimy „może”, ponieważ nie mamy pełnej wiedzy o zaistniałej sytuacji. Nie wiemy w szczególności, czy wymóg noszenia określonej długości spódniczek przez pracownice dotyczył tylko czytelniczki, czy też wszystkie panie zatrudnione na stanowisku recepcjonistki były zobligowane do takiego ubioru.

Jeśli koleżanki z pracy nie miały obowiązku „pozytywnego kreowania wizerunku firmy” w powyższy sposób, a czytelniczka zawierając umowę o pracę nie wiedziała o wymogu noszenia takiego uniformu służbowego, to mamy już punkt zaczepienia, by móc zastanawiać się, czy nie doszło do mobbingu. Teza ta byłaby do udowodnienia, jeśli tego typu zdarzenia miały charakter powtarzalny, a nie jednorazowy. Zachowania mogące stanowić mobbing muszą być bowiem systematyczne i powtarzalne.

Jeśli jednak to naganne zdarzenie było jednorazowe, nie będzie mieściło się w kodeksowej definicji mobbingu.  Warto jednak podkreślić, że zachowania występujące w pewnym okresie nie muszą być jednakowe czy nawet podobne. Ważne, aby wszystkie w pewnym przedziale czasu oceniane łącznie miały na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu.

Molestowanie też werbalne

O molestowaniu seksualnym będziemy mogli mówić w przypadku niepożądanego zachowania o charakterze seksualnym, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  molestowanie seksualne, ubiór służbowy, zwolnienie z pracy

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Za mobbing dwa różne roszczenia

Kiedy pracownik dotknięty mobbingiem może dochodzić odszkodowania? Czy zjawisko mobbingu można zgłosić do Inspekcji Pracy? >>