REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Dobra Firma » Kadry i płace

mobbing, molestowanie, dyskryminacja

Kodeksy etyczne dyskryminują polskich pracowników

Marta Gadomska 15-09-2011, ostatnia aktualizacja 15-09-2011 03:53
autor: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa

Zakaz manifestowania politycznych poglądów czy kontaktów intymnych ze współpracownikami to znane korporacyjne wymogi. Ale z prawem pracy pozostają na bakier

Wybory za pasem, a w firmach zdarzają się przypadki agitacji na rzecz partii politycznych. Jeżeli jest ona pozbawiona nacisków i sprowadza się do samej prośby, to poza terenem jednostek wojskowych, urzędów administracji publicznej i samorządowej oraz  podmiotów im podległych, np. w szkołach i przedszkolach, w takim zachowaniu nie ma nic złego.

Oczywiście dopóty, dopóki nie wynikają z tego negatywne konsekwencje (np. mobbing czy dyskryminacja). Tyle teoria. W praktyce bowiem agitacja polityczna jest niemile widziana także w zwykłych zakładach pracy. Często kodeksy etyczne nie pozwalają na manifestowanie poglądów politycznych. Ale czy słusznie?

O krok za daleko

Zdaniem prawników taki daleko idący zakaz wynika z tego, że większość kodeksów nie jest tworzona w Polsce. Trafiają do nas w gotowej wersji, która zwykle jest tłumaczona i nie zawsze przystosowana do naszych realiów. Dlatego niektóre zawarte w tych dokumentach zapisy naruszają art. 183a  k.p. o zakazie dyskryminacji m.in. ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, przekonania polityczne, narodowość, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie czy orientację seksualną.

– Częstym i budzącym wątpliwości zapisem jest zakaz nawiązywania związków intymnych między pracownikami – dodaje Sławomir Paruch, radca prawny i partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak. Na pytanie, czy jest dyskryminujący, odpowiada, że nie zawsze, ale to bardzo prawdopodobne. Nie można co do zasady zabronić tworzenia i pozostawiania w związkach.

Jedynym argumentem, aby było to możliwe, może być założenie, że takie związki mogą rodzić konflikt interesów pracodawcy i pracowników w nich pozostających. To jednak tylko hipoteza i to rzadko potwierdzona w praktyce. Stąd ogólny zakaz będzie niewątpliwie zbyt szeroki, tłumaczy Sławomir Paruch.

Zgadza się z nim Krzysztof Gąsior, prawnik w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy. A jako przykład innych zobowiązań będących w sprzeczności z kodeksem pracy podaje zakaz działalności konkurencyjnej obowiązujący rodzinę pracownika, np. małżonka, dzieci, rodziców. – Idea takiego zobowiązania, z racji konfliktu interesów, jest zrozumiała, ale z punktu widzenia polskiego kodeksu pracy niedozwolona.

Ten akt prawny pozwala bowiem zakazać takiej działalności tylko w stosunku do pracownika – mówi Krzysztof  Gąsior. Dodaje, że najczęstszym powodem niezgodności postanowień kodeksów etycznych z polskimi przepisami jest to, że polskie prawo i polska kultura prawna nie dostrzegają problemów etycznych, które są eksponowane w państwach cywilizacyjnie bardziej rozwiniętych, głównie w USA.

Kodeksy etyczne narzucają też odpowiednie kanony ubioru, a w skrajnych sytuacjach zakazują takich strojów, które zdradzałyby przynależność do danej religii czy narodowości.

Nieważne z mocy prawa

Pracodawcy tłumaczą, że w praktyce kodeksy etyczne nie dyskryminują. Nie stawiają ich bowiem  w roli przepisów prawa, a raczej psychologicznego straszaka.

To niezbyt trafny argument, bo z prawnego punktu widzenia dyskryminacja wobec pracowników nie musi się przejawiać w pisemnych zakazach. Wystarczy świadomość pracownika, że jedno mu wolno, a drugiego nie. Tym bardziej że kodeks etyczny jest źródłem prawa (np. odwołuje się do niego regulamin pracy).

Wtedy teoretycznie podwładny powinien przestrzegać jego zapisów. W przeciwnym razie szef wyciągnie wobec niego konsekwencje, zazwyczaj kary porządkowe, a w skrajnych sytuacjach nawet zwolni z pracy. Zasadność jego postępowania może zakwestionować dopiero sąd.

Celowo piszę teoretycznie, bo w praktyce postanowienia układów zbiorowych pracy, regulaminów, porozumień zbiorowych i statutów nie mogą być mniej korzystne niż postanowienia kodeksu pracy oraz innych ustaw i aktów wykonawczych (art. 9 k.p.). W przeciwnym razie są nieważne, a zamiast nich stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  dyskryminacja, kodeks etyczny, pracownicy

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Za mobbing dwa różne roszczenia

Kiedy pracownik dotknięty mobbingiem może dochodzić odszkodowania? Czy zjawisko mobbingu można zgłosić do Inspekcji Pracy? >>