Oświata i edukacja
Złotówkowy protest nauczycieli: monetami w urzędników
Fiaskiem zakończyły się rozmowy ratusza z nauczycielami o nowych dodatkach motywacyjnych. Teraz pedagodzy zapowiadają protest. Na sesji Rady Warszawy chcą obsypać prezydent miasta... złotówkami
– Dlaczego złotówki? Bo miasto chce wypłacać tak niskie dodatki – wyjaśnia Urszula Woźniak, prezes mokotowskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Urzędnicy rozmawiali o nowych stawkach ze związkami zawodowymi. Te nie zgodziły się na proponowane przez miasto zmiany.
Ratusz chce od 1 marca zmniejszyć w tym roku pulę na dodatki motywacyjne aż o 100 mln zł. A nauczyciele mieliby otrzymywać je w wysokości od 1 zł do 1200 zł. W poprzednim roku ratusz przeznaczył na dodatki 165 mln zł.
4800 zł Tyle pieniędzy rocznie, zdaniem ZNP, mogą stracić nauczyciele po zmianach
– Proponowane zmiany są niekorzystne dla nauczycieli i naszym zdaniem niezgodne z prawem. Prezydent miasta nie może co roku ustalać wysokości dodatków, tylko Rada Warszawy. Wysokość tych środków nie może też zależeć od kondycji finansowej miasta – uważa Urszula Woźniak, prezes mokotowskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.
– Gdy proponowane zmiany zostaną przyjęte, każdy nauczyciel średnio może stracić 400 zł miesięcznie – dodaje Andrzej Kropiwnicki, przewodniczący Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność".
Związki zapowiadają, że nie będą siedziały cicho, gdy ratusz nadal będzie forsował swój projekt. W szkołach rozwieszane są już plakaty przygotowane przez ZNP. – Informujemy nauczycieli, że rocznie mogą stracić nawet 4,8 tys. zł – dodaje Urszula Woźniak.
A na lutową sesję Rady Warszawy nauczyciele planują przyjść ze złotówkami w ręku. I w ramach happeningu obsypać monetami prezydent miasta Hannę Gronkiewicz-Waltz.
– Projekt uchwały nie został uzgodniony, dlatego nie powinien być głosowany na Radzie Warszawy, a nawet gdy zostanie przyjęty, natychmiast poprosimy wojewodę o jego uchylenie – dodaje Andrzej Kropiwnicki.
Agnieszka Kłąb, zastępca rzecznika ratusza, informuje, że nie wycofa się on z projektu. – Nadal nad nim pracujemy, zostanie przedstawiony radzie. Dysponujemy opinią Trybunału Konstytucyjnego, z której wynika, że projekt nie musi być uzgodniony ze związkami, ważny jest sam fakt uzgadniania, proces dochodzenia do zgody, ujednolicania, zbliżenia – dodaje Kłąb.
Ratusz chce, aby projekt uchwały trafił na sesję na początku lutego. Samego projektu nie znają jednak jeszcze nawet radni z komisji edukacji.
– O wszystkim przeczytałem w „Rzeczpospolitej", nikt nam nie dostarczył projektu – mówi Jarosław Krajewski, wiceprzewodniczący komisji (PiS).
Urzędnicy przypominają, że w Warszawie nauczyciele dostają jedne z najwyższych dodatków motywacyjnych w Polsce. Z wyliczeń urzędników miejskiego Biura Edukacji wynika, że średnio nauczyciel w stolicy dostaje miesięcznie 577 zł, w Gdańsku – 123 zł, Krakowie – 160 zł, Poznaniu – 110 zł, a we Wrocławiu – 200 zł. Średnie wynagrodzenie nauczyciela w Warszawie wynosi teraz 4394 zł.















