REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Dobra Firma » Kadry i płace » Czas pracy

Firma

Za dyżur pod telefonem należy się czas wolny

Mateusz Rzemek 12-12-2011, ostatnia aktualizacja 18-12-2011 08:44

Pozostawanie w ciągłej gotowości do pracy jest dyżurem poza zakładem. Po nim podwładny ma prawo do 11 godzin odpoczynku w ciągu doby. Za złamanie przepisów firma musi zapłacić zadośćuczynienie

Sąd Najwyższy zajmował się sprawą pracownika Linii Kolejowych PKP. Pozwał on spółkę o wypłatę 50 tys. zł zadośćuczynienia za brak wolnego w czasie, gdy pracodawca wyznaczył mu tzw. stan osiągalności. Przez jeden lub dwa tygodnie w miesiącu miał mieć włączony telefon przez całą dobę. W razie wezwania, np. do awarii, miał się stawić w ciągu 60 minut we wskazanym miejscu (sygnatura akt II PK 115/11).

Zatrudniony twierdził, że taka organizacja pracy naruszała jego dobra osobiste, gdyż w tym czasie nie mógł prowadzić normalnego życia rodzinnego i towarzyskiego, oraz stanowiła zagrożenie dla jego zdrowia. Powołał się przy tym na uchwałę SN z 13 marca 2008 r. (sygn. I PZP 11/07), która zapadła w sprawie dyżurów lekarskich.

Sąd rejonowy wycenił zadośćuczynienie dla pracownika na 10 tys. zł. Ten jednak chciał więcej i złożył apelację.

Sąd okręgowy oddalił jego roszczenia, gdyż stwierdził, że czekanie na telefon od pracodawcy nie miało cech dyżuru. Na podstawie art. 1515 kodeksu pracy firma może zobowiązać pracownika do pozostawania poza normalnymi godzinami pracy w stanie gotowości do wykonywania obowiązków w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę.

Sąd Najwyższy uchylił to rozstrzygnięcie 9 grudnia.

– Ta sprawa ma bardzo szeroki wymiar praktyczny – zauważył w uzasadnieniu wyroku Józef Iwulski, sędzia SN. – Wymuszony przez pracodawcę stan osiągalności pod telefonem trzeba zakwalifikować jako dyżur poza zakładem pracy.

Zdaniem SN pracodawca nie musi w takim wypadku wyznaczać miejsca pełnienia dyżuru. Wystarczy, że wymaga, by wezwany pracownik dotarł na wskazane miejsce w ciągu 60 minut. Wyznaczenie 24-godzinnych dyżurów narusza zapisane w art. 132 i 133 k.p. prawo do 11 godzin odpoczynku w ciągu doby i 35 godzin nieprzerwanego wolnego w ciągu tygodnia.

Wszystko wskazuje na to, że orzeczenie SN nie ma zastosowania do dyżurujących pod telefonem sędziów, prokuratorów czy strażaków. Z uchwały SN z 8 kwietnia 2009 r. (sygn. II PZP 2/09) wynika, że kodeks pracy ma do nich zastosowanie w ograniczonym zakresie, a niedogodności związane ze służbą publiczną rekompensują im przywileje emerytalne.

Arkadiusz Sobczyk, radca prawny, partner w kancelarii Sobczyk & Współpracownicy

Sprawa dyżurów pod telefonem dotyczy wielu branż, np. informatyków. Organizacja całodobowych dyżurów tego rodzaju nie jest prosta. Biorąc pod uwagę normy czasu pracy i prawo do wolnego, jest to możliwe wyłącznie w razie wprowadzenia pracy zmianowej. Problem jest jednak znacznie poważniejszy. Coraz więcej pracowników, szczególnie menedżerów, odbiera telefony służbowe po godzinach pracy, bez wyznaczania im dyżurów. Warto, by sędziowie zajęli się więc rozstrzygnięciem, jak należy traktować te nieformalne wymagania pracodawcy. Czy taką rozmowę należy traktować jako czas pracy, za który przysługuje wynagrodzenie, czy nie. Uważam, że wszystko zależy od tego, jak często dzwoni telefon służbowy i czy przełożeni wymagają od niego wtedy gotowości do pracy.

Więcej w serwisie:

Dobra Firma » Kadry i płace » Czas pracy » Dyżury

Przeczytaj więcej o:  Sąd Najwyższy, czas pracy, dyżur pod telefonem, prawo do odpoczynku

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pracodawcy chcą zmian w liczeniu czasu pracy

Tylko nowelizacja przepisów może ustabilizować zatrudnienie w Polsce, inaczej nadal będziemy dawać pracę tylko tymczasowo – mówią przedsiębiorcy >>