REKLAMA

zatrudnianie

Żonglowanie umowami nie zawsze popłaca

Piotr Rola 25-01-2012, ostatnia aktualizacja 25-01-2012 08:50

Wykonujący zadania na zlecenie może domagać się ustalenia przez sąd, że jego zatrudnienie to faktycznie angaż pracowniczy. Decydować będą wówczas cechy zawartego kontraktu

W określeniu, czy wykonywana praca odpowiada zatrudnieniu w ramach stosunku pracy, podstawowe znaczenie ma art. 22 kodeksu pracy. Pracownik zobowiązuje się w umowie o pracę wykonywać określone zadania na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w wyznaczonym przez niego miejscu i czasie.

Szef natomiast powinien tę pracę wynagrodzić. Bez względu na nazwę zawartej między stronami umowy (np. zlecenie) zatrudnienie odpowiadające temu z art. 22 § 1 k.p. należy kwalifikować jako angaż pracowniczy (art. 22 § 11 k.p.).

Przeważające cechy

W ustaleniu, czy pracodawca narusza art. 22 § 1 k.p., pomoże orzecznictwo. Według Sądu Najwyższego przeważająca liczba cech właściwych dla danego typu umowy powinna pozwolić zakwalifikować ocenianą umowę jako właśnie tego typu (wyrok z 28 października 1998 r., I PKN 416/98).

Dla oceny rodzaju stosunku prawnego decydujące jest ustalenie, które cechy umowy przeważają (wyrok SN z 14 września 1998 r., I PKN 334/98).

Według SN pozostawanie w stosunku pracy może wynikać np. z określonego czasu pracy, podpisywania listy obecności, podporządkowania pracownika regulaminowi pracy (wyrok SN z 27 lutego 1979 r., II URN 19/79), obowiązku wykonywania poleceń przełożonych (wyrok SN z 11 kwietnia 1997 r., I PKN 89/97) czy wykonywania pracy zmianowej, dyspozycyjności (wyrok SN z 11 września 1997 r., II UKN 232/97).

Przykład

Panią Iwonę biuro rachunkowe zatrudniało jako sekretarkę na umowę-zlecenie. Swoje obowiązki wykonywała od poniedziałku do piątku od 9 do 17 i każdego dnia podpisywała listę obecności. Razem z panią Iwoną w biurze pracowała m.in. jego właścicielka. Pani Iwona wykonywała zadania i polecenia pod jej kierownictwem.

Gdy pani Iwona poprosiła właścicielkę o tydzień urlopu wypoczynkowego, który jej zdaniem się jej należał, właścicielka stwierdziła, że umowa-zlecenie nie przewiduje takiego rozwiązania.

Po zwolnieniu się z biura pani Iwona wystąpiła do sądu z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy. Ten stanął po jej stronie i stwierdził, że wykonywane przez nią zadania w przeważającym zakresie miały cechy stosunku pracy.

Niekiedy nazwa bez znaczenia

Z umowy-zlecenia (art. 734 – 751 kodeksu cywilnego), którą często zastępuje się umowę o pracę, wynika zobowiązanie do wykonania określonej czynności bez podporządkowania dającemu zlecenie.

Czynności nie musi wykonać osobiście przyjmujący kontrakt. Zleceniobiorca może także realizować swoje zadania bez wynagrodzenia. Nie musi także stosować się do ogólnie przyjętej dyscypliny pracy, przyjmować kar porządkowych czy być dyspozycyjny.

Pamiętać jednak należy, że z jednej strony w wyroku z 25 kwietnia 1997 r. (II UKN 67/97) SN uznał, że nazwanie umowy przez strony „zleceniem” nie stanowi przeszkody do jej zakwalifikowania jako tej o pracę. Z drugiej zaś strony w wyroku z 5 września 1997 r. (I PKN 229/97) SN stwierdził, że nie można zakładać, iż strony – mające pełną zdolność do czynności prawnych – miały zamiar zawrzeć umowę o innej treści (o pracę) niż tę, którą zawarły (zlecenie). Samo nazwanie więc umowy w określony sposób nie zawsze przesądza o charakterze zatrudnienia.

Przykład

Pan Krzysztof zawarł z firmą umowę-zlecenie. Zobowiązał się do składania długopisów i adresowania kopert. Umowa pozwalała panu Krzysztofowi wykonywać pracę w domu, w dowolnych godzinach.

Ze zleceniodawcą kontaktował się sporadycznie, informując go jedynie o datach przesyłki wykonanych przez niego produktów. Państwowa Inspekcja Pracy, do której zwrócił się pan Krzysztof, uznała, że nie ma przesłanek, aby uznać, że jego praca odpowiada zatrudnieniu na umowę o pracę.

Gdy po analizie sytuacji pracownik dojdzie do wniosku, że zawartą z nim umowę o pracę zastąpiono niesłusznie np. zleceniem, ma prawo wystąpić do sądu z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy (art. 189 kodeksu postępowania cywilnego). Jeżeli z tym sporem wiążą się inne roszczenia (np. o nadgodziny), może także wystąpić o zapłatę tego wynagrodzenia.

W wyroku z 5 grudnia 2002 r. (I PKN 629/01) SN uznał, że pracownik ma interes prawny w ustaleniu rzeczywistej treści realizowanego stosunku pracy, jeżeli dochodzone ustalenie ma charakter niemajątkowy lub oparte na nim potencjalne roszczenia majątkowe mogą się zaktualizować dopiero w przyszłości.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Sąd Najwyższy, orzecznictwo, stosunek pracy, umowa o pracę, umowy, zastępowanie, zlecenie

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kilkakrotna praca na zastępstwo nic nie daje

Nawet kilkakrotnie wolno powtarzać umowy na zastępstwo. Nie działa tu zasada, że trzeci angaż terminowy z mocy prawa staje się tym na czas nieokreślony. Potwierdził to Europejski Trybunał Sprawiedliwości >>