zatrudnianie
Szofer może pracować na zlecenie
Wolno dać kierowcy umowę cywilnoprawną zamiast etatu. Jednak tylko takiemu, który nie będzie wykonywał przewozów na potrzeby własne
- Czy można zatrudnić na umowę-zlecenie kierowcę samochodu ciężarowego o masie powyżej 3,5 tony? Czy nie będzie to sprzeczne z ustawami o transporcie drogowym i czasie pracy kierowców?
Czy wybierając taką formę zatrudnienia, musimy wystawić zaświadczenie potwierdzające spełnienie ustawowych wymagań, tj. posiadania badań lekarskich i psychologicznych? – pyta czytelnik.
Można zatrudnić kierowcę na umowę-zlecenie, jeśli nie będzie wykonywał przewozów na potrzeby własne w rozumieniu ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (DzU z 2007 r. nr 125, poz. 874 ze zm.).
Nie zwalnia to z obowiązku spełnienia warunków stawianych przez tę ustawę, w tym posiadania ważnych badań. Ale za to nie trzeba będzie stosować ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (DzU nr 92, poz. 879 ze zm.). Bo ta obowiązuje kierowców zatrudnionych na podstawie stosunku pracy.
Niezależnie od podstawy wykonywania przewozów przez kierowcę pamiętać trzeba o przestrzeganiu przepisów rozporządzenia 561 dotyczących czasu prowadzenia pojazdów, obowiązkowych przerw, wypoczynków. Tutaj już nie decyduje forma zatrudnienia, ale wykonywanie określonego przewozu.
Definicja rozstrzyga
Praktyka wskazuje, że organy kontrolne klasyfikują jako transport drogowy – a więc jako działalność wymagającą licencji – przewóz, który nie spełnia wszystkich warunków wskazanych w definicji niezarobkowych przewozów na potrzeby własne. Jednym z jej elementów jest wymóg, by pojazdy samochodowe używane do przewozu były prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników.
W wyroku z 24 lipca 2007 r. (I OSK 1254/06) NSA w Warszawie stwierdził, że gdyby ustawodawca uznawał za możliwe posługiwanie się terminem „pracownik” w innym niż kodeksowe znaczeniu, to niewątpliwie w ustawie o transporcie drogowym zawarłby odmienną definicję tego pojęcia.
Skoro kierowca prowadzący pojazd na podstawie umowy cywilnoprawnej nie był pracownikiem w rozumieniu kodeksu pracy, a więc nie został spełniony warunek z art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, to przewóz ten nie mógł być uznany za przewóz na potrzeby własne w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym.
Był to zatem transport drogowy, do którego wykonywania wymagane było posiadanie licencji, a jej brak uzasadniał nałożenie kary pieniężnej – uznał NSA.
Jeśli zatem przedsiębiorca, na podstawie zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, wykonuje przewozy na potrzeby własne (np. przewóz do klientów produkowanych przez przedsiębiorcę mebli), nie może ich powierzyć zleceniobiorcy.
Jest to jedyne wyłączenie możliwości zatrudnienia kierowcy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawarte w przepisach o transporcie drogowym.
Brak podporządkowania
Sama możliwość zawarcia zlecenia z kierowcą nie oznacza, że zatrudnienie na tej podstawie nie będzie kwestionowane. Wszystko przez art. 22 § 1 k.p. Stanowi on bowiem, że zatrudnienie na warunkach w nim wskazanych jest zatrudnieniem na podstawie umowy o pracę bez względu na nazwę umowy.
Trzeba zatem pamiętać, by w treści kontraktu cywilnego nie narzucać kierowcy obowiązku wykonywania poleceń służbowych, realizowania przewozów w miejscach i czasie jednostronnie wyznaczonych przez zlecającego.
Przykład 1„Zleceniobiorca zobowiązany jest do wykonywania przewozów w dniach i na trasie każdorazowo wskazanych przez zleceniodawcę” – to zapis, który może zostać uznany za wyjście poza dopuszczalną przy umowie-zleceniu koordynację z góry przewidzianych w umowie czynności.
Tworzy on bowiem sytuację, w której zobowiązanie zleceniobiorcy nie zostało dookreślone w kontrakcie. Czas i trasy nie są uzgadniane przez strony. Obowiązek wykonania przewozów w określonych terminach i miejscach nie jest tutaj także wynikiem spełnienia się warunku. Byłoby tak w przypadku zapisu:
„Zleceniobiorca wykona przewóz w dniu i na trasie wynikającej z otrzymanego przez zleceniodawcę zlecenia na wykonanie usługi transportowej, o czym zleceniodawca poinformuje zleceniobiorcę z wyprzedzeniem co najmniej dwudniowym”.
Jakiekolwiek zapisy wskazujące w rzeczywistości na istnienie władzy jednej strony umowy nad drugą („zleceniodawca wyznacza…, zleceniodawca określa…”) są niedopuszczalne. A taka władza przypisana jest do angażu pracowniczego.















