PIT i CIT
Jak liczyć podatkowe różnice kursowe w nietypowych sytuacjach
Od 1 stycznia 2012 wejdą w życie regulacje jednoznacznie pozwalające przyjąć średni kurs NBP w razie otrzymania należności lub spłaty zobowiązań w walucie. Nadal jednak pozostaje problem wyceny innych wpływów i wypływów z konta walutowego
Chodzi m.in. o operacje zakupu i sprzedaży waluty oraz zasilenia i wypłaty gotówkowe, do których, zgodnie z aktualnym stanowiskiem sądów i organów podatkowych, należy zastosować kurs sprzedaży lub kupna banku albo kantoru, w którym dokonano operacji. Oto kilka przykładów.
Spłata zobowiązania z użyciem różnych środków
Przykład 1
Saldo początkowe konta walutowego wynosi 100 euro po kursie 4,10 zł/euro (pochodzące z wpływu waluty w związku z uregulowaniem należności, wycenione po kursie NBP z dnia poprzedzającego dzień wpływu).
Zakupiono w banku (zrealizowano z konta w złotych) kolejnych 100 euro po kursie 4,20 zł/euro. Po kilku dniach środki przeznaczono na uregulowanie zobowiązania w kwocie 150 euro (ujętego wg kursu NBP 4,05 zł/euro).
Opłata za realizację przelewu wyniosła 10 euro (kurs z dnia poprzedzającego transakcję 4,25 zł/euro). Przy rozchodzie środków walutowych spółka stosuje zasadę FIFO (pierwsze weszło, pierwsze wyszło).
Rozwiązanie I
Najprostszy sposób rozliczenia tych operacji to przyjęcie, że spłata zobowiązania w kwocie 150 euro nastąpiła z użyciem 100 euro pochodzących z salda początkowego oraz 50 euro zakupionych w banku. Podobnie opłata za realizację przelewu ujęta zostanie po kursie nabycia waluty z banku.
W wyniku takiego rozliczenia powstanie jedynie ujemna różnica kursowa związana z zapłatą zobowiązań w kwocie 12,50 zł [(150 euro x 4,05 zł/euro) – (100 euro x 4,10 zł/euro) + (50 euro x 4,20 zł/euro)]. Saldo końcowe na rachunku walutowym wyniesie 40 euro a jego wartość w złotych to 168 zł (40 euro x 4,20 zł/euro).
Taki sposób rozliczenia nie jest jednak do końca poprawny. Przy zapłacie zobowiązania wykorzystano bowiem kursy dotyczące wpływów na rachunek walutowy, podczas gdy powinien to być kurs średni NBP z dnia poprzedzającego zapłatę, ponieważ nie doszło przy zapłacie do wykorzystania żadnego faktycznego kursu (art. 15a ust. 4 ustawy o CIT, art. 24c ust. 4 ustawy o PIT oraz art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy o rachunkowości).
Podobnie opłata za realizację przelewu nie została ujęta według kursu średniego NBP (zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy o CIT, art. 11a ust. 2 ustawy o PIT oraz art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy o rachunkowości), tylko po kursie wpływu środków, które do jej pokrycia zostały wykorzystane. Nie powstały także różnice od środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku walutowym (art. 15a ust. 2 pkt 3 i ust. 3 pkt 3 ustawy o CIT, art. 24c ust. 2 pkt 3 i ust. 3 pkt 3 ustawy o PIT).
Rozwiązanie II
Prawidłowo zapłata zobowiązania i opłaty za realizację przelewu powinny być
rozliczone po kursie NBP (4,25 zł/euro), w związku z czym
- ujemna różnica kursowa związana z zapłatą zobowiązań wyniesie 30 zł
[(4,05 zł/euro – 4,25 zł/euro) x 150 euro] oraz
- wystąpi dodatnia różnica kursowa od środków pieniężnych zgromadzonych
na rachunku walutowym w kwocie 18 zł [100 euro x (4,25 zł/euro – 4,10 zł/euro + 60 euro) x (4,25 zł/euro – 4,20 zł/euro)],
- większa będzie także kwota opłaty za realizację przelewu, która wyniesie 42,50 zł, zamiast wcześniejszych 42 zł.
Warto zwrócić uwagę, że zarówno pierwszy, jak i drugi sposób przeprowadzenia obliczeń daje ostatecznie ten sam wynik, z tą jedynie różnicą, że zamiast jednej ujemnej różnicy kursowej w kwocie 12,50 zł mamy ujemną różnicę w kwocie 30 zł, dodatnią w kwocie 18 zł oraz zwiększenie kwoty kosztów o 0,50 zł. Z tego chyba względu nawet niektóre organy skarbowe przyjmują podobną metodę w wydawanych przez siebie decyzjach.
Trzeba jednak pamiętać, że choć w większości przypadków pierwsza metoda doprowadzi nas do prawidłowego wyniku (aczkolwiek jedynie per saldo), to jednak nie spełnia ona wytycznych regulacji dotyczących ustalania różnic kursowych, bo powoduje ujęcie kosztów według niewłaściwego kursu i eliminuje różnice kursowe od środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach walutowych. W specyficznych sytuacjach nie da się jej zastosować w ogóle.















