REKLAMA

Magistrowie prawa

Kształcenie musi być realne, a nie wirtualne

Tomasz Pietryga 15-02-2008, ostatnia aktualizacja 15-02-2008 08:02

Przyjąć na aplikację można nawet i 1500 osób, ale aplikacja jest to praca z patronem. Nie może być dwudziestu aplikantów na jednego adwokata - rozmowa ze Zbigniewem Ćwiąkalskim, ministrem sprawiedliwości

Rz: Chce pan wprowadzić limity przyjęć na aplikacje. Co to oznacza?

Zbigniew Ćwiąkalski: To, że korporacje nie będą mogły przyjąć mniej, niż określi minister sprawiedliwości. Np. nie mniej niż 15 proc. ogółu adwokatów, radców czy notariuszy wpisanych i czynnych zawodowo w danym okręgu.

Po co wprowadzać taką regulację? Nie lepiej zostawić tak jak jest, że o wpisie na aplikacje decyduje liczba punktów z egzaminu?

Przyjąć można nawet i 1500 osób, ale aplikacja jest to praca z patronem. Nie może być dwudziestu aplikantów na jednego adwokata. Przecież aplikacja to nie szkolenie teoretyczne prowadzone w hali sportowej na 10 tys. osób. Musi to być realne kształcenie, a nie wirtualne.

Nie obawia się pan jednak, że kiedyś jakiś minister sprawiedliwości tak określi limity przyjęć, że na aplikacje dostaną się tylko nieliczni?

Nie mogę odpowiadać za przyszłego ministra. Mogę powiedzieć jedno: te limity są po to, żeby liczbę miejsc na aplikacjach powiększać, a nie ograniczać.

Można to zrobić bez limitów.

Obecny system był oderwany od możliwości kształcenia. W jednym roku przyjmowano bowiem 300 osób, a w następnym 30. Nie była prowadzona żadna polityka naboru.

Stowarzyszenie Doradców Prawnych zarzuca panu, że chce pan ograniczyć dostęp do zawodów prawniczych.

Jest zupełnie odwrotnie. Trzeba wiedzieć, na czym polega aplikacja. Nie tylko na szkoleniu teoretycznym, ale również na pracy z aplikantem. W nowym systemie przewidziana jest też możliwość złożenia egzaminu adwokackiego bez odbycia aplikacji. Tego rodzaju twierdzenia są bzdurne.

Doradcy twierdzą również, że reforma zawęzi im pole działania do pisania prostych pism prawniczych, a miało być inaczej.

Słyszę o tym pierwszy raz. Jeżeli oni chcą mieć takie same prawa jak adwokaci, to tak się nie stanie. Na świecie nikt bez odpowiedniego przygotowania, będąc doradcą, nie może występować w sądzie. Gdyby tak było, aplikacja nie byłaby potrzebna.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Czego adwokaci oczekują od nowego Ministra Sprawiedliwości

Adwokaci przedstawili ministrowi propozycje związane z nowym projektem ustawy Prawo o adwokaturze, nad którym obecnie pracuje NRA >>