Prawnicy
Nowy komornik zarabia na starym
Zasada, że wynagrodzenie odchodzącego z zawodu komornika otrzymuje jego następca, jest konstytucyjna
Skargę do Trybunału Konstytucyjnego (sygnatura akt SK 44/09) złożył Zygmunt W., były komornik z Oświęcimia, którego stanowisko w związku z przejściem na emeryturę objęła nowa komornik. Odmówiła mu zapłaty za wykonane czynności.
Prawie w całości przeprowadził on egzekucje z nieruchomości, a to ich najtrudniejszy rodzaj. Zdążył wydać postanowienie o ustaleniu kosztów, uprawomocniło się ono jednak po przekazaniu kancelarii. Wystąpił z pozwem o zapłatę, ale sądy cywilne oddaliły go, wskazując, że art. 63 ust. 5 ustawy o komornikach sądowych stanowi, że komornikowi odwołanemu (ale też spadkobiercy) należą się tylko opłaty prawomocnie ustalone przed jego odwołaniem. Przed Trybunałem skarżący wskazywał, że to niesprawiedliwe, by wynagrodzenie za pracę jednego komornika pobierał inny. Na dodatek komornik ustanowiony na nowym terenie nie ma takiego „wiana". Tylko przedstawiciel Sejmu bronił tej regulacji, wskazując, że ma ona gwarantować płynne przejmowanie kancelarii – w interesie wierzycieli. Trybunał podzielił ten pogląd.
– Trybunał nie neguje, że przekazywanie części należnych opłat komorniczych następcy może być w pewnych sytuacjach krzywdzące dla komornika, ale nie oznacza to niekonstytucyjności regulacji, gdyż musi być ona oceniana w szerszym kontekście. Ten kontekst to przede wszystkim efektywności egzekucji – powiedziała w uzasadnieniu sędzia TK Małgorzata Pyziak-Szafnicka.
Zobacz serwis » Prawnicy, doradcy i biegli » Inne zawody » Komornicy















