Prawnicy
Przed Czumą niedokończone reformy
Zbigniew Ćwiąkalski zostawił następcy trzy rozpoczęte reformy: sądownictwa, zawodów prawniczych i prokuratury. Wszystkie oczekiwane i kontrowersyjne
Na razie Andrzej Czuma unika odpowiedzi na pytanie, czy będzie kontynuował dzieło swego poprzednika.
Najważniejsze rozpoczęte, a niezakończone reformy to: oddzielenie funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości, zmiana zasad naboru na aplikacje prawnicze oraz reforma zawodu sędziego. Tymi trzema reformami zajmowali się ministrowie sprawiedliwości w ostatnich latach i nimi żyje resort. Będą one zapewne w centrum uwagi nowego ministra, o czym świadczą choćby piątkowe decyzje zatrzymania prac nad nowelą ustaw korporacyjnych oraz ustawą o reformie prokuratury.
Prokuratura
Prace nad ustawą rozdzielającą funkcje MS i prokuratora generalnego zostały wstrzymane w Sejmie.
– Odłożyliśmy pracę nad tą ustawą, aby nowy minister mógł zająć wobec niej stanowisko – powiedział „Rz” Robert Węgrzyn, poseł sprawozdawca (PO).
Część ekspertów nie ma wątpliwości, że powinien kontynuować reformę.
– Akurat on musi szczególnie dążyć do tego rozdziału. Nie będzie przecież mógł długo zbywać wszystkich zarzutów, że brak mu praktycznej wiedzy o funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, w tym prokuratury, tezą o kojącym wpływie świeżego spojrzenia – wskazuje Andrzej Michałowski, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej. I dodaje: – Prokuratura może dobrze działać, kiedy jest kierowana przez profesjonalistę z autorytetem. Sterowanie przez polityka skończy się jak zawsze.
Kiedy mam wątpliwości, wolę być ostrożny i czekać - Andrzej Czuma minister sprawiedliwości
Prof. Romuald Kmiecik, karnista z UMCS w Lublinie, od dawna wskazywał na brak konstytucyjnych podstaw do łączenia tych funkcji.
– Nie ma ono też merytorycznego uzasadnienia, gdyż pozycja prokuratury wymaga wzmocnienia, uniezależnienia od rządu, co się zaś tyczy argumentów, by rząd miał wpływ na sprawność organów ścigania, to przecież może oddziaływać na podległe mu służby, poczynając od policji.
Tego optymizmu nie podziela Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS, wiceprzewodniczący komisji sprawiedliwości.
– Sądzę, że projekt powstał na fali niechęci do sukcesów ministra Ziobry, ale z czasem entuzjazm w samej PO opadł, tym bardziej że najwyraźniej dla wielu prokuratorów reforma może oznaczać weryfikację stanowisk i przesunięcia.
Prace nad reformą prokuratury są jednak zaawansowane, gdyż jeszcze w zeszłym roku projekt po konsultacjach i zatwierdzeniu przez rząd trafił do Sejmu.
Jeszcze większe emocje budzi dostęp do aplikacji oraz samo ich prowadzenie, a także to, jak ma wyglądać egzamin adwokacki (radcowski).
Ćwiąkalski przygotował duży projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, który miał zrewolucjonizować dostęp do tych zawodów. M.in. przez wprowadzenie dwustopniowych egzaminów oraz „ucywilizowanie” rynku doradców prawnych. Nie wszyscy jednak popierają kontynuowanie tej reformy.
– Uczciwy dostęp do zawodów prawniczych został już zapewniony. Teraz należy pomyśleć o przewidywalności zachowań urzędników ministerstwa, od których zależy poziom egzaminów konkursowych i zawodowych, a w efekcie liczba i poziom kandydatów do zawodu – uważa Michałowski.
Korona prawników
Dużym wyzwaniem dla nowego ministra będzie też reforma sądownictwa. Palącym problemem jest zwłaszcza uregulowanie kwestii wynagrodzeń sędziowskich. W tej sprawie jego poprzednikowi nie udało się dojść do porozumienia z większością środowiska, co skutkowało falą protestów. Ćwiąkalski pozostawił też nowemu ministrowi koncepcję budowy zawodu sędziego jako ukoronowania kariery prawniczej. Jednak prace nad tym zagadnieniem nie weszły nawet w stadium projektu.
– Funkcja sędziego, owszem, powinna być ukoronowaniem kariery prawniczej. Tezę tę głoszą kolejni ministrowie, a potem przygotowują ustawę o krakowskiej szkole sędziów (w piątek Sejm odrzucił weto prezydenta). Paradoksalnie spełni ona postulat „sędziowskiej korony zawodów prawniczych”, bo nikt odpowiedzialny nie podda się kształceniu w tak opresyjnym modelu – zauważa, nie kryjąc ironii, mecenas Andrzej Michałowski.













