REKLAMA

Prawnicy

Korporacje krytykują decyzję rzecznika

Ireneusz Walencik 20-01-2009, ostatnia aktualizacja 20-01-2009 07:20

Zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego obowiązkowej przynależności do samorządów zawodów zaufania publicznego to nieporozumienie

Tak uważają przedstawiciele władz tych samorządów, które po złożeniu wniosku do TK przez rzecznika praw obywatelskich rozpoczęły kontrakcję w postaci m.in. oświadczeń i ogłoszeń prasowych.

Rzecznik twierdzi, że przymus przynależności do korporacji osób wykonujących kilkanaście regulowanych ustawowo profesji (m. in. adwokata, radcy prawnego, notariusza, rzecznika patentowego, biegłego rewidenta, lekarza, pielęgniarki, aptekarza, psychologa, architekta, weterynarza) narusza konstytucyjną zasadę wolności wyboru i wykonywania zawodu.

Jego decyzję o skierowaniu sprawy do Trybunału skrytykowali wczoraj podczas konferencji prasowej przedstawiciele korporacji prawniczych i lekarskiej.

Zdaniem Michała Kuleszy, profesora prawa administracyjnego i radcy prawnego, postawiony przez rzecznika dylemat: przynależność przymusowa czy dobrowolna, jest fałszywy. Ocenił wniosek jako populistyczny i destruktywny.

Korporacja zawodowa to nie jest organizacja, do której się zapisuje – tłumaczył. – Przypomina raczej samorząd terytorialny, do którego z mocy prawa należy każdy, kto mieszka na danym terenie.

Prof. Kulesza zarzucił dr. Januszowi Kochanowskiemu niezrozumienie roli samorządu zawodowego jako formy zarządzania sprawami publicznymi. Wyjaśniał, że uchwalając ustawy o regulowanych zawodach zaufania publicznego, Sejm przekazał samorządom pieczę nad ich wykonywaniem. Może im to prawo odebrać, ale wtedy to zadanie będzie musiało przejąć państwo.

– To byłby powrót do PRL – stwierdził prof. Kulesza. – Nie po to w 1989 r. zlikwidowano zasady jednolitości władzy państwowej.

Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, dodała, że osoby, które chciałyby wykonywać zawód zaufania publicznego poza samorządem, zostałyby uzależnione od państwa, co nie byłoby dobre dla korzystających z ich usług. – To samorządy stoją na straży profesjonalizmu i zawodowej etyki swoich członków – stwierdziła.

Andrzej Włodarczyk, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, stwierdził zaś, iż zadaniem korporacji zawodowych jest także reprezentacja interesów ich członków.

– Nie znam przypadku ograniczania przez samorząd lekarski dostępu do zawodu. To państwo go ogranicza, bo nie ma pieniędzy na rezydentury dające młodym szansę na zdobycie specjalizacji – mówił.

Skomentuj ten artykuł

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Urzędówki dla prawników ochotników

W warszawskiej radzie sprawy z urzędu prowadzą tylko ci radcy prawni, którzy chcą. Do obsługi wszystkich wystarcza 400 chętnych >>