Sądy powszechne
Do sądów trafiła rekordowa liczba spraw
- Bez szybkich reform sądy zostaną sparaliżowane
- Sądom grożą zbędne sprawy
- Sąd ma być przyjazny dla stron - debata "Rzeczpospolitej"
- E-sąd nie zastąpi innych sądów
- Gowin: e-sąd to sukces polskiego sądownictwa
- E-sądy uwolnią się od papierów
- Sądownictwo: ministerstwo pompuje statystyki
- Spory gospodarcze będą rozpatrywane w sądzie tak, jak wszystkie inne
W 2011 będzie ich pół miliona więcej niż przed rokiem. Elektroniczne postępowanie zachęca do pozywania. Rośnie też świadomość prawna społeczeństwa
Wszystko wskazuje na to, że 2011 r. będzie rekordowy pod względem liczby spraw wpływających do polskich sądów. Przekroczą 13 mln, a to o pół miliona więcej niż w 2010 r.
– To granica naszych możliwości – przyznaje Grzegorz Wałejko, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za sądownictwo.
Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że tylko do sądów rejonowych, które obsługują 92,8 proc. wszystkich spraw, w pierwszym półroczu wpłynęło 6,1 mln spraw (patrz ramka). Najliczniejszą grupę stanowią sprawy cywilne, a wśród nich postępowania nakazowe i upominawcze (wzrost o blisko 25 proc.).
Jaki jest powód takiego wzrostu?
– Rośnie świadomość prawna społeczeństwa – uważa sędzia Irena Kamińska ze Stowarzyszenia Sędziów Themis. – Mogłyby pomóc sposoby pozasądowe, na przykład mediacja, ale te są jeszcze w powijakach.
Sędzia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, uważa, że jedną z głównych przyczyn rekordowego wpływu jest sąd elektroniczny.
– Zachęcone przez łatwość i tańszy sposób dochodzenia nawet najmniejszych kwot firmy pozywają częściej – mówi „Rz".
Jako przyczyny wymienia się także: rosnącą intensywność życia gospodarczego, coraz bardziej skomplikowane stosunki społeczne i stale zwiększaną kognicję sądów. Środowisko sędziowskie samo szuka sposobu na rozwiązanie problemu.
– Jeśli wszystkie sprawy, które są teraz w sądach, muszą w nich pozostać, to w I instancji powinni zająć się nimi referendarze – mówi sędzia Kamińska.
Kolejny sposób to obowiązkowa mediacja przed skierowaniem sprawy do sądu.
– Przynosi efekty w wielu państwach – przekonuje sędzia Strączyński.– O zmniejszeniu kognicji sądów na razie nie ma mowy, bo do tego potrzebna jest zmiana konstytucji.
Więcej w serwisie:
Prawnicy, doradcy i biegli » Sędziowie i sądy » Sądy i trybunały » Sądy powszechne















